Losowe suchary

  • Kowalski kupuje żonie biustonosz

    Kowalski kupuje żonie biustonosz.
    - Jaki rozmiar?- pyta ekspedientka.
    - Nie wiem.
    - Może jak grapefruit?
    - Nie.
    - Może jak pomarańcza?
    - Też nie.
    - To może jak jajko?
    - Otóż to! woła uradowany Kowalski - sadzone!

  • Mąż podaje żonie dwie aspiryny

    Wchodzi mąż do sypialni i niesie dwie aspiryny i szklankę wody.
    Żona się pyta:
    - Co to jest ?
    Odpowiada:
    - To na ból głowy.
    - Ale mnie nie boli głowa - mówi zdziwiona.
    - Mam Cię!

  • Przychodzi blondynka do sklepu

    Przychodzi blondynka do sklepu i pyta sprzedawcę:
    - Co to takie duże i czerwone?
    - Jabłka.
    - To poproszę kilogram ale zapakować każde osobno
    Sprzedawca pakuje lekko zdziwiony.
    - A to brązowe i włochate?
    - Kiwi.
    - To też kilogram i zapakować każde z osobna.
    Sprzedawca znów pakuje.
    - A to czarne?
    - Mak, ale ku*wa nie na sprzedaż.

  • Choroba psychiczna

    Jak nazywa się choroba psychiczna, przy której ludzie obrażają się lub denerwują o drobne sprawy i tworzą problemy z niczego?
    - Płeć żeńska.

  • Woźnica wprowadził wóz z węglem miedzy komunistyczne bloki i kr

    Woźnica wprowadził wóz z węglem miedzy komunistyczne bloki i krzyczy:
    - Węgiel przywiozłem, węęęęęgiel przywiozłem...
    Na co koń odwraca łeb i mówi:
    - Taa ku*wa, Ty przywiozłeś...

  • Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy

    Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy.
    - Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca.
    - No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
    - Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, taka jaką się mierzy wiertła i gwinty. Niech pan sobie zmierzy.
    Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
    - Rozmyśliłem się. Chcę kupić deseczkę...

  • Gostek sprzedaje kapustę

    Lublin. Targowisko na Podzamczu. Z żuka gostek sprzedaje kapustę. Na tabliczce napisał:
    1 kapusta - 13 złotych;
    3 kapusty - 40 złotych.
    - Poproszę jedną kapustę - prosi klient. Płaci 13-staka, zabiera kapuchę. I tak trzy razy. Po czym mówi:
    - Kolego, kupiłem 3 kapusty za 39 złotych, choć ty napisałeś, że za 3 należy się 40. Aleś ty debil!
    - Taaa, kuźwa, następny geniusz... - mruczy rolnik. - Każdy kupuje po 3 kapusty i uczy mnie marketingu...

  • Rozmowa dwóch kolegów

    - Zawsze uważałem, że lepiej ożenić się z brzydką. Bo ładna kobieta przecież może cię zdradzić.
    - Ale musisz przyznać, że i brzydka też może to zrobić.
    - Może. Tylko w takim wypadku zwykle mówi się "Może to i lepiej..."

  • Zakaz kobiet w wojsku

    Dlaczego kobiety nie mogą iść do wojska?
    - Bo na komendę padnij kładłyby się na plecach.

  • Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym...

    Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
    Ordynator odpowiedział:
    - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
    - Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
    - Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

Polub nas na Facebooku