Losowe suchary

  • Za godzinę wróci mój mąż...

    Ona i on siedzą blisko siebie na kanapie.
    - Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż...
    - Przecież nie robię nic niestosownego.
    - No właśnie, a czas leci...

  • Pracownik budowlany po pracy

    Co robi pracownik budowlany po pracy?

    - Trzeźwieje.

  • Kiedy mi pan odda dług?

    - Ja się pytam, kiedy mi pan oddasz dług?
    - To zależy w czym pan chcesz go odzyskać. W dolarach czy w złotówkach?
    - A co to ma za znaczenie?
    - Bo jak w dolarach, to nie dostaniesz pan ani centa, a jak w złotówkach, to ani grosza.

  • Irlandzka dziewczyna

    Irlandzka dziewczyna klęka w konfesjonale i mówi:
    - Pobłogosław mnie Ojcze, gdyż zgrzeszyłam.
    - Co się stało moje dziecko?
    - Popełniłam grzech próżności. Dwa razy dziennie patrzę na siebie w lustrze i mówię sobie, jaka piękna jestem.
    Ksiądz obrócił się, dobrze przyjrzał się dziewczynce i mówi:
    - Mam dobre wieści dla ciebie, moje dziecko, to nie grzech to pomyłka.

  • Koniec świata

    Kiedy będzie koniec świata?
    - Gdy blondynka zacznie myśleć!

  • U mechanika

    W warsztacie samochodowym, klient siedzi w fotelu i czyta gazetę. Na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
    - Przydałoby się wymienić świece.
    - To wymieniaj pan tylko szybko.
    No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
    - Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy,... i chłodniczy. I wycieraczki...
    - To wymieniaj pan tylko szybciej bo nie mam czasu...
    Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
    - No. Gotowe.
    Na to klient wskazując na samochód przed warsztatem:
    -To bierz się pan teraz za mój.

  • Dyskoteka w Wołominie

    Dyskoteka w Wołominie. Facet przy wejściu, ochroniarz go pyta:
    - Ma pan pistolet?
    - Nie mam.
    - A może siekierę?
    - Nie mam.
    - Nóż?
    - Nie.
    - A kastet?
    - Nie.
    Ochroniarz rozbija butelkę po piwie, podaje facetowi tulipana:
    - Ja pie*dolę, to niech pan chociaż to weźmie.

  • Bileciki do kontroli

    - Bileciki do kontroli.
    - Nie dam.
    - Jak to?
    - Ten pociąg ma 2h opóźnienia. Według rozkładu jazdy ja teraz siedzę w domu i jem kolację.

  • Podczas sprzątania na strychu

    Podczas sprzątania na strychu, gość znalazł bardzo stary obraz. Postanowił sprawdzić, czy jest coś warty i zaniósł go do wyceny. Specjalista ogląda, zastanawia się i pyta:
    - Słyszał pan o Vincencie van Goghu?
    - Oczywiście! Któż by nie słyszał? - odpowiada podjarany koleś.
    - No... On by tym nawet dupy nie podtarł.

  • Żydowska rodzina

    Żydowska rodzina. Matka woła syna:
    - Chaim, biegnij do sklepu po chleb!
    - A magiczne słowo?
    - Reszta twoja.

Polub nas na Facebooku