Losowe suchary

  • Jesteśmy dziećmi dopóki...

    "Jesteśmy dziećmi dopóki boimy się nocy. Stajemy się dorośli, gdy boimy się dnia."

  • Małpka

    - Mamo... Kup mi małpkę. Proszę!
    - A czym Ty ją będziesz karmił synku?
    - Kup mi taką z Zoo, ich nie wolno karmić.

  • Telefon w torebce

    Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
    - No tak, pewnie zgubiłam...

  • Mąż wraca wcześniej z delegacji

    Zamiast we wtorek mąż wraca w poniedziałek z delegacji. Wchodzi do sypialni i widzi rozebraną żonę w łóżku i stojącego obok łóżka gołego, uśmiechniętego faceta w czapce narciarskiej na głowie.
    - Z Tobą policzę się później - zwraca się do małżonki.
    Potem podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta:
    - A ty kto jesteś?
    Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada:
    - Jestem totalnie poj*anym kretynem.
    - Dlaczego? - pyta mąż.
    - Bo wczoraj na targu zapłaciłem ruskiemu 450 złotych za czapkę niewidkę.

  • Chińczyk w tramwaju

    Starsza kobieta zaczepia chłopaka w tramwaju.
    - Ty to chyba jesteś Chińczykiem?
    - No chyba pani żartuje.
    - Eee, na pewno jesteś Chińczykiem.
    - Nie, proszę pani.
    - A może twoja mama jest Chinką?
    - Nie, proszę pani, mój ojciec też jest Polakiem.
    - Mimo wszystko, ty chyba jesteś Chińczykiem.
    - W porządku - niecierpliwi się chłopak - jestem Chińczykiem.
    - No proszę! A wcale na Chińczyka nie wyglądasz.

  • Sok z banana

    Jedzie baca bryczką przez granicę. Zatrzymuje go żołnierz i pyta:
    - Co wieziecie w tej beczce baco?
    - Sok z banana.
    - Ale banan nie ma soku.
    - To masz pan, spróbuj.
    Żołnierz próbuje. Krzywi się i mówi:
    - Fuj, a jedź se baco dalej.
    Na to baca do konia:
    - Wio Banan!

  • Majtki w księżyce

    - Masz majtki w księżyce?
    - Nie. Dlaczego pytasz?
    - Bo masz dupę nie z tej ziemi.

  • Hydraulicy

    Za co trzymają się hydraulicy?
    - Za wory.

  • Sędzia zwraca się do oskarżonego

    Sędzia zwraca się do oskarżonego:
    - W sprzeczce oskarżony uderzył kolegę w głowę butelką. Mógł go oskarżony zabić!
    - O nie, panie sędzio. To była butelka świeżutkiego, dobrego piwa.
    - No to co?
    - Butelka świeżutkiego, dobrego piwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

  • Spotkało się dwóch kumpli

    Spotkało się dwóch kumpli. Jeden miał najnowsze BMW a drugi malucha. Postanowili, że zamienią się autami i pojadą na autostradę. Po kilku godzinach spotkali się, ponownie ale już na jednej sali w szpitalu. Ten od BMW pyta "Stary co się stało?"
    - To proste, wsiadłem w Twoje BMW, rzuciłem 1,2,3,4,5, rozpędziłem się do 250/h i wypadłem z zakrętu, ale powiedz lepiej jak Ty to zrobiłeś.
    - Wsiadłem do Twojego malucha, wrzuciłem 1,2,3,4, po czym wysiadłem, żeby sprawdzić czy to w ogóle jedzie.

Polub nas na Facebooku