Losowe suchary

  • Czarodziejki obsypane piaskiem

    Jak się nazywają czarodziejki obsypane piaskiem?
    - Sandwich.

  • Czym się różni blondynka od żaby

    Czym się różni blondynka od żaby?
    - Żaba czasem kuma.

  • Nie mam imienia!

    - Mamo! Mamo! Nie mam imienia!
    - ToMasz.

  • Córka skarży się matce

    Córka skarży się matce:
    - Mamo, ja się chyba rozwiodę, ja już tak dłużej nie mogę, ja tego nie wytrzymam! - nic tylko seks, seks i seks. Kiedy wychodziłam za mąż miałam dziurkę jak dwadzieścia groszy, a teraz mam jak pięć złotych.
    Mama na to:
    - Córeczko ty się dobrze zastanów. Dom masz? Masz.
    - Samochody przed domem stoją? Stoją.
    - Wczasy w najlepszych kurortach, ciuchy od najlepszych projektantów, zabezpieczenie finansowe dla ciebie i dzieci.
    - I co?
    - Będziesz się kłóciła o te cztery osiemdziesiąt?!

  • Zenek!

    - Zenek!!
    - Co tato?
    - Brałeś książkę z Kamasutrą?
    - No brałem.
    - Dorysowałeś tam coś?
    - No... chyba tak.
    - To idź teraz matkę rozplącz.

  • Dlaczego facet się nie rumieni

    Dlaczego facet nie rumieni się na widok fajnej laski?

    - Nie wystarcza mu krwi.

  • Trójkąt Bermudzki

    Trójkąt Bermudzki. Komputer, tapczan, lodówka. Tylu facetów już w nim zaginęło.

  • W samolocie do Chicago

    W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
    - Czy mogę zobaczyć pani bilet?
    Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
    - Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
    Blondynka na to:
    - Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
    Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
    Pilot przyszedł i mówi:
    - Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
    - Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
    Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
    Ten mówi:
    - Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
    Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
    Drugi pilot nie może się nadziwić:
    - Jak ty to zrobiłeś
    - To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.

  • Płonie wiejski sklep

    Płonie wiejski sklep. Wszyscy stoją i patrzą, ale nikt nie pomaga gasić. Każdy stoi i czeka, aż spłonie TEN zeszyt...

  • Rozmawia dwóch dyrektorów

    Rozmawia dwóch dyrektorów:
    - Podobno masz nową sekretarkę?
    - Owszem.
    - I jesteś z niej zadowolony?
    - Po pierwszym dniu trudno powiedzieć...
    - Młoda, ładna?
    - Taka sobie...
    - A jak się ubiera?
    - Bardzo szybko.

Polub nas na Facebooku