Losowe suchary

  • Grzegorzu, masz jakieś marzenie?

    - Grzegorzu, masz jakieś marzenie?
    - Tak.
    - Jakie?
    - Marzę, by przestać pić.
    - To przestań.
    - Ale jak potem żyć bez marzeń?

  • Dwóch kolegów z celi

    W więzieniu rozmawia dwóch kolegów z celi.
    - Za co siedzisz?
    - Jak ci powiem to nie będziesz mógł spać.
    - No stary koledze z celi nie powiesz?
    - Dobra za gwałty na śpiących mężczyznach.

  • W lodówce

    10 kurzych jaj siedzi w rzędzie w lodówce.
    Pierwsze trąca drugie:
    - Nie podoba mi się to dziesiąte. Całkowity brak kultury, punk jakiś. Powiedz mu, że my tu wszyscy jedna drużyna!
    Drugie jajko mówi do trzeciego:
    - Pierwsze powiedziało, że ten z tyłu nie pasuje do naszej drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!
    Po kolei jaja szepczą miedzy sobą, w końcu dziewiąte wali wprost do dziesiątego:
    - Wiesz co... nie pasujesz do nas, wyłamujesz się. Jesteśmy jak rodzina... taki "building team", e ten twój image...
    Dziesiąte na to:
    - Ile można? Po raz kolejny powtarzam: Jestem kiwi! Kiwi! Ja jestem kiwi!

  • Blondynka

    Siedzi blondynka ...
    ... i myśli.

  • Spotyka się dwóch dresów

    Spotyka się dwóch dresów:
    - Ty stary, jaki masz zajebisty zegarek!
    - Dzięki, to prezent od siostry.
    - Ale ty nie masz siostry!
    - No nie mam, ale tak jest napisane na zegarku.

  • Zenek co znał wszystkich

    Żył sobie Zenek. Zenek znał wszystkich i wszyscy znali Zenka.
    Zenek pracował w zakładzie samochodowym. Pewnego dnia do zakładu w którym pracował wpadła kontrola i orzekła że zakład zostaje zamknięty. Szef załamany nie wie co robić. Nagle gość z kontroli widząc przechodzącego Zenka pyta:
    - Zenek ty tu pracujesz?
    - Ano pewno że pracuję - odpowiada Zenek.
    - A to jak tak to nie ma problemu.
    Kontrola się zawinęła. Szef mówi:
    - Zenek! Ty rzeczywiście wszystkich znasz!
    - A no tak jakoś wyszło.
    - A znasz papieża?
    - A no pewno że znam.
    - To zaraz dzwonie na lotnisko i rezerwuje bilety do Watykanu.
    Szef dzwoni ale najbliższe bilety za dwa tygodnie dopiero.
    Zenek mówi:
    - Szefie daj słuchawkę: "cześć.... ok, ok, ... to na razie", szefie lecimy jutro pierwszą klasą o 14.
    - Zenek ty rzeczywiście wszystkich znasz!
    No i polecieli. Stoją na placu św. Piotra, Zenek mówi:
    - Szefie punkt 12 wyjdę na tą ambonę razem z papieżem, patrz uważnie.
    Tłum na placu, szef gdzieś na środku. Nagle wybija dzwon i Zenek rzeczywiście wychodzi z papieżem i macha do szefa. Nagle szef pada sztywny. Zenek widząc to zbiega i leci do szefa. Dobiega do niego, trzaska go po twarzy, po chwili szef odzyskuje przytomność i mówi:
    - To, że znałeś wszystkich z kontroli zrozumiałem, to że znałeś wszystkich na lotnisku, to też zrozumiałem, to też jeszcze szło zrozumieć, że znałeś papieża, ale ku*wa jak podszedł do mnie murzyn i zapytał mnie: "Co to za koleś w białym kubraczku stoi koło Zenka?"

  • Mała cola

    Jak się nazywa mała cola?
    - Kolka.

  • Ciuchy zaprojektowane przez Marka

    Jak nazywają się ciuchy zaprojektowane przez Marka?
    - Markowe.

  • Naukowcy odkryli potrawę...

    Naukowcy odkryli potrawę, która zmniejsza popęd seksualny kobiet o 90%. Nazywa się "tort weselny".

  • Rozmowa dwóch węży

    Rozmawiają dwa węże:
    - Ej, a ja jestem jadowity, czy nie?
    - A czemu pytasz?
    - Bo właśnie ugryzłem się w język...

Polub nas na Facebooku