Losowe suchary

  • Smok, student i poseł

    Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki, straszliwy smok, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studenta z UW.
    - Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
    Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega poseł.
    - A gdzie student? - pyta smok.
    - Powiedział, że on to pier*oli i poszedł do domu - odpowiedział zdyszany poseł.

  • Co słychać, gdy gołąb upada na beton?

    Co słychać, gdy gołąb upada na beton?

    - Gruchnięcie.

  • Rozmowa pielęgniarki z pacjentem

    Pielęgniarka wchodzi do sali i pyta pacjenta:
    - Stolec był?
    A on na to:
    - Ja tu leżę dopiero dwa dni i nie znam jeszcze wszystkich lekarzy.

  • Odmowę, którą sum składa drugiemu sumowi

    Jak określa się odmowę, którą sum składa drugiemu sumowi?
    - Sumienie.

  • Jakiego detektywa potrzeba do zrobienia ciasta?

    Jakiego detektywa potrzeba do zrobienia ciasta?
    - Monka.

  • Piekarnik do liter

    - Co zrobi urządzenie do pieczenia litery "u"?
    - Upiecze.

  • Magiczna tequila

    W barze na szczycie wieżowca siedzi facet. Zamawia tequilę, wypija ja jednym haustem, podbiega do okna i wyskakuje. Ku zdumieniu wszystkich po paru minutach znowu staje w drzwiach baru.
    Od stolika wstaje inny facet, podbiega do niego i pyta:
    - Panie! Jak pan to zrobił?! Przecież jesteśmy z dwieście metrów nad ziemią!
    - Wie pan co, ta tequila jest jakaś dziwna. Wypijam ją, skaczę, pędzę ku ziemi i jakiś metr przed nią hamuje i ląduję miękko. Proszę zobaczyć...
    Rzeczywiście - jak powiedział, tak zrobił. Jego rozmówca zszokowany postanawia zrobić to samo. Wypija tequilę, skacze przez okno i... ginie na miejscu.
    Wtedy barman, przecierając leniwie szklankę, mówi do tego pierwszego faceta:
    - Wiesz, Superman, jak popijesz, to niezły z ciebie kutas.

  • Małżeńska rozmowa

    Małżeńska rozmowa:
    - Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?
    - Na pewno nie!
    - Dlaczego nie - nie podoba ci się małżeństwo?
    - Podoba mi się.
    - To dlaczego byś się znów nie ożenił?
    - No dobrze ożeniłbym się.
    Żona (ze skrzywdzoną miną):
    - Naprawdę?
    Mąż głośne wzdycha...
    - Spałbyś z nią w naszym łóżku?
    - A gdzie indziej mielibyśmy spać?
    - Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?
    - To by było chyba w porządku?
    - I pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
    - Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna.

  • Jakiego psa ma mieszkaniec Majorki?

    Jakiego psa ma mieszkaniec Majorki?
    - Ma Jorka.

  • Polak, Rusek, Niemiec i Chińczyk

    Polak, Rusek, Niemiec i Chińczyk przechwalają się swoimi krajami.
    Niemiec mówi:
    - My to mam tak wielki hełm, że całą Polskę by zakrył!
    Rusek na to:
    - To nic, my mamy tak wielką flagę, że całą Polskę by zakryła, i jeszcze by wystawała na Niemcy.
    Chińczyk na to:
    - My za to mamy tyle ryżu, że by zasypało całą Polskę, Niemcy i jeszcze kilka innych państw w Europie.
    Polak, po namyśle odpowiada:
    - My za to mamy takiego orła, co by ten cały ryż wpier*olił, do hełmu nasrał, a flagą sobie du*ę podtarł.

Polub nas na Facebooku