Losowe suchary

  • Puk puk

    - Puk puk.
    - Kto tam?
    - Wypłata.
    - O, zapraszam, proszę się rozgościć.
    - Nie, nie, ja tylko na chwilę.

  • Internet nie działa

    Telefon do biura obsługi:
    - Internet nie działa. Nie otwierają się strony!
    - A żaróweczka na modemie świeci?
    - Świeci. Tyle, że to nie jest żaróweczka, tylko dioda półprzewodnikowa!
    - Tak, proszę wybaczyć, problem leży po naszej stronie...

  • Żona przyjeżdża z delegacji

    Żona przyjeżdża z delegacji. Mąż pyta:
    - Kochanie, skąd masz takie drogie futro?
    - A wiesz, była taka loteryjka, kupiłam los, no i wygrałam.
    Za tydzień znów żona wyjechała w delegację. Tym razem wróciła Mercedesem do domu. Mąż zdziwiony pyta:
    - Kochanie, a skąd masz Mercedesa?
    - A wiesz, znów miałam szczęście, że były na imprezie losy i znów wygrałam.
    Ale wiesz, Kochanie, jestem taka zmęczona, że chyba się wykąpię i położę do łóżka. Proszę, nalej mi wody do wanny.
    Gdy żona wchodzi do łazienki, patrzy, a w wannie wody na 1 cm. Pyta męża:
    - Kochanie, czemu mi tylko tyle wody nalałeś?
    - Żeby Ci się kupon nie zamoczył...

  • Nagi policjant

    Na komisariat przybiega nagi policjant. Koledzy go pytają, co się stało, na co on odpowiada:
    - Wracam do domu, żona leży naga w łóżku i mówi:
    - "Rozbieraj się i prędko do roboty!"

  • Miałeś na studiach analizę, algebrę

    - Pytanko, miałeś na studiach analizę, algebrę itd.?
    - Tak.
    - Przydało Ci się to do czegoś w życiu?
    - Tak.
    - Do czego?
    - Rozumiem dowcipy o całkach.

  • Turysta przychodzi do bacy

    Przychodzi turysta do bacy i mówi:
    - Baco na waszych deskach ktoś gwałci Twoją córkę.
    Baca biegnie za dom, wraca uśmiechnięty i mówi:
    - Wiedziałem żeś żartował, to wcale nie moje deski.

  • Kiedy będzie Robert

    Dziewczyna Roberta Lewandowskiego dzwoni do niego i pyta kiedy będzie, a on:
    - Po czwartej.

  • Babcia i Wnuczek

    Babcia pyta się wnuczka:
    - Co tam wnusiu słychać?
    A wnuczek na to:
    - Radio babciu.

  • Kiedyś będę bogaty

    Kiedyś będę tak bogaty, że jednorazówką będę golił się tylko raz.

  • Nigdy tam nie byłem

    Matka namawia syna:
    - Proszę Cię - idź do kościoła.
    - Nigdy tam nie byłem!
    - Idź - będzie dobrze.
    Poszedł i wrócił z podbitym okiem:
    - Synku, co się stało?
    - A więc to było tak - uklęknąłem, patrzę a przede mną klęczy kobieta. W tyłek jej weszła spódnica. Więc ją wyciągnąłem. A ona mi trzask w oko.
    Jakiś czas minął, matka znowu:
    - Synu, idź do kościoła
    - Nie.
    - Tym razem będzie dobrze.
    No i poszedł. Wrócił - drugie oko podbite.
    - Synku, co się stało?
    - A więc - klęczę a przede mną ta sama kobieta i to samo - do tyłka jej weszła spódnica.
    - Zrobiłeś to samo?
    - Nie - obok mnie kucał inny facet i jej wyciągnął tę spódnicę.
    - To w takim razie dlaczego ty dostałeś?
    - Bo wiedziałem, że ona tak nie lubi i wcisnąłem jej spódnicę z powrotem.

Polub nas na Facebooku