Losowe suchary

  • Nagi policjant

    Na komisariat przybiega nagi policjant. Koledzy go pytają, co się stało, na co on odpowiada:
    - Wracam do domu, żona leży naga w łóżku i mówi:
    - "Rozbieraj się i prędko do roboty!"

  • Wypadek

    Stefan miał wypadek w Ameryce.
    - W jakim jest stanie?
    - W Arizonie.
    - Żartuję, w krytycznym.

  • Pukanie do bram raju

    Pukanie do bram raju. Otwiera św. Piotr. Przed nim stoi piłkarz.
    - Ktoś Ty - pyta św. Piotr.
    - Jestem piłkarzem polskiej reprezentacji!
    - To jak trafiłeś do bramy?

  • Sprinter w samochodzie

    Czego szuka sprinter w samochodzie?
    - Biegu.

  • Dlaczego ściany nie toczą wojen?

    Dlaczego ściany nie toczą wojen?
    - Bo między nimi jest pokój.

  • Łysa głowa

    Czego powinien używać łysy do mycia głowy?
    - Najlepiej Cif, bo nie rysuje powierzchni.

  • Niedźwiadek kupił motorek

    Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las, spotkał zajączka i pyta się:
    - Ty zając chcesz się przejechać?
    - No pewnie.
    - Wsiadaj.
    Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
    - Ty zając, zlałeś się ze strachu?
    Na to zajączek ze spuszczona głową.
    - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
    Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
    - Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
    - No pewnie.
    Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
    - Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
    Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
    - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
    Zając szczęśliwy odpowiada.
    - No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.

  • Para przychodzi do knajpki

    Przychodzi para do knajpki i zostawia płaszcze w szatni.
    Szatniarz pyta:
    - Na jeden numerek?
    - Nie, na kawę. - odpowiada facet.

  • Miernik piasku

    - Jak się nazywa przyrząd do mierzenia piasku?
    - Sandomierz.

  • Taksówkarz wiezie kobietę

    Taksówkarz wiezie kobietę.
    Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy.
    Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę.
    Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
    - Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta.
    - A ja mam 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.

Polub nas na Facebooku