Losowe suchary

  • Matka Kim Kardashian do córki

    Matka Kim Kardashian do córki.
    - Kim będziesz w przyszłości?
    - No będę.

  • Pieniądze idą do nieba

    Pieniądze idą do nieba.
    Najpierw idzie 10 złotych.
    Gdy jest przy bramie, słyszy:
    - Ty, 10 złotych, nie pójdziesz do nieba! Do piekła z nim!
    Idzie 50 złotych i słyszy to samo. Idzie 100 złotych i też zostaje zesłane do piekła.
    W końcu idzie 50 groszy.
    - Ty, 50 groszy, zasługujesz na niebo.
    Inne pieniądze się buntują:
    - Jak to?! My mamy większą wartość, a takie 50 groszy idzie do nieba?
    Nagle słyszą głos najwyższego:
    - A kiedy was ostatnio w kościele widziałem?

  • Helena stanęła na wagę

    Helena stanęła na wagę, a ta rozwaliła się. Dlatego też Helena nie dowiedziała się, czy jest za gruba, czy nie...

  • Polacy na mundialu

    Wchodzi facet do księgarni:
    - Poproszę książkę "Polacy na mundialu".
    - Fantastyka piętro wyżej.

  • Siedzi sobie sęp na urwisku gdy nagle zauważa orła nurkującego

    Siedzi sobie sęp na urwisku gdy nagle zauważa orła nurkującego z ogromną prędkością 100m do samej ziemi i w ostatnim momencie podrywającego się do góry. Więc podlatuje do orła i się pyta:
    - Orzeł co ty robisz?
    - Wyluzowuję się...
    - A mogę się wyluzować z tobą?
    - Jasne stary!
    I ciach! obydwoje odrywają się od urwiska, lecą pionowo w dół i tuż przed ziemią odbijają w górę. I tak około 10 minut. Nad krawędź urwiska podchodzi kojot i pyta:
    - Koledzy, co robicie?
    - Wyluzowywujemy się...
    - A mogę się wyluzować z wami?
    - No jasne, jak chcesz
    I znowu grupa odrywa się od ziemi, lecą pionowo w dół. Orzeł w połowie drogi pyta:
    - Kojot, a ty tak w ogóle to umiesz latać?
    - No... nie.
    - Wooow! Ty to jesteś zajebiście wyluzowany!

  • Rozmowa Jasia z mamą

    Jasio mówi do mamy:
    - Mamo nie ma nic w lodówce. A ja głodny jestem!
    - Spójrz w dół, widzisz swoje stropy?
    - Nie...
    - Bo jesteś spasiony!!
    - Chyba zazdrościsz mi cycków...
    - Zgadza się Jasiu, to bardzo dziwne, że masz większe cycki ode mnie.

  • Gostek sprzedaje kapustę

    Lublin. Targowisko na Podzamczu. Z żuka gostek sprzedaje kapustę. Na tabliczce napisał:
    1 kapusta - 13 złotych;
    3 kapusty - 40 złotych.
    - Poproszę jedną kapustę - prosi klient. Płaci 13-staka, zabiera kapuchę. I tak trzy razy. Po czym mówi:
    - Kolego, kupiłem 3 kapusty za 39 złotych, choć ty napisałeś, że za 3 należy się 40. Aleś ty debil!
    - Taaa, kuźwa, następny geniusz... - mruczy rolnik. - Każdy kupuje po 3 kapusty i uczy mnie marketingu...

  • Granatowy maluch

    Rozmawiają dwie sąsiadki:
    - Wiesz, mój mąż ma granatowego malucha.
    - Kupił sobie?
    - Nie, przytrzasnął.

  • Turysta przychodzi do bacy

    Przychodzi turysta do bacy i mówi:
    - Baco na waszych deskach ktoś gwałci Twoją córkę.
    Baca biegnie za dom, wraca uśmiechnięty i mówi:
    - Wiedziałem żeś żartował, to wcale nie moje deski.

  • Kowalski w filharmonii

    Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
    - Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa.
    - Nie.
    - To po co mi pan głowę zawraca?
    - Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
    - Jak to?
    - Proszę o jakieś nuty.
    Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
    - A wypierdzi pan 5 symfonię Beethovena?
    - Mogę zobaczyć nuty?
    - Proszę.
    Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
    - Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
    - Dlaczego?
    - Bo tu, - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mogę się zesrać.

Polub nas na Facebooku