Losowe suchary

  • Facet wybrał się z żoną do zoo

    W środku lata facet wybrał się z żoną do zoo. Ona bardzo atrakcyjna: makijaż, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne. Gdy szli pomiędzy klatkami małp, goryl na jej widok oszalał - zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na jednej ręce. Widać było, że jest mocno podniecony. Facet zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie, żeby podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać jej pomysły:
    - Obliż usta, zakręć tyłeczkiem...
    Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego.
    - Rozepnij pasek - facet mówi do żony, ona rozpina, a goryl na ten widok próbuje rozgiąć kraty, aby wyjść z klatki.
    - Teraz podciągnij sukienkę nad pończochy - mówi facet, żona podciąga sukienkę, a goryl szaleje aż piana leci mu z pyska.
    W tym momencie facet łapie żonę za włosy, otwiera drzwi klatki, wrzuca ją do środka, zatrzaskuje za nią drzwi i mówił:
    - A teraz mu się wytłumacz, że cię boli głowa!

  • Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym...

    Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
    Ordynator odpowiedział:
    - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
    - Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
    - Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

  • Murzyn na kongresie

    Na zebraniu osób uczonych postanowiono, że kiedy odbędzie się kongres naukowców wypuszczać będą osoby tylko w czarnych garniturach i czarnych krawatach. Kiedy kongres się zaczął przychodzi murzyn w białym garniturze i białym krawacie. Na to facet wpuszczający mówi aby się przebrał. Po chwili murzyn przychodzi nagi wpuszczający mówi:
    - Garnitur się zgadza ale czemu krawat tak nisko zawiązany?

  • Dwóch oszustów i policjant

    Idzie dwóch facetów przez ulicę i przeraźliwie głośno się śmieją. Tak głośno, że w końcu podjeżdża do nich okoliczny patrol policji.
    - Z czego się tak śmiejecie? - pyta się policjant pary facetów.
    - Bo oszukaliśmy konduktora! - odpowiada jeden z nich.
    - Jak to oszukaliście?
    - No bo kupiliśmy bilety, a idziemy pieszo!

  • Żona Kowalskiego wychodzi z salonu kosmetycznego

    Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
    - No cóż... Zrobili co mogli...

  • Chciałbyś się nagle ocknąć w przyszłości?

    - Chciałbyś się nagle ocknąć w przyszłości?
    - Tak.
    - No to masz, przyniosłem... Trzy litry...

  • Ulubiona gra uzależnionych od amfetaminy

    Jaka jest ulubiona gra komputerowa uzależnionych od amfetaminy?
    - Need For Speed.

  • Jak chemik mówi swojej dziewczynie, że już jej nie kocha?

    Jak chemik mówi swojej dziewczynie, że już jej nie kocha?
    - Niezły kwas! Tak w zasadzie, to jesteś mi już obojętna.

  • Wiedźmy bez majtek

    Dlaczego wiedźmy nie noszą majtek?
    - Żeby się miotła lepiej trzymała!

  • Małżeństwo świeżo po ślubie

    Małżeństwo świeżo po ślubie.
    - Kochanie, czego brakuje Ci w naszym seksie?
    - Chociażby Karoliny.

Polub nas na Facebooku