Losowe suchary

  • Do Biura Informacji Turystycznej w Łodzi wchodzi wczasowicz

    Do Biura Informacji Turystycznej w Łodzi wchodzi wczasowicz:
    - Co warto obejrzeć w tym mieście?
    - Po południu w telewizji będzie fajny mecz.

  • Facet z małym człowieczkiem na ramieniu

    Wchodzi do baru facet z siedzącym na ramieniu małym człowieczkiem (tak ze 40cm), i zamawia:
    - Proszę setkę czystej, a dla kolegi pięćdziesiątkę.
    Barman polewa i pyta:
    - Skąd pan wytrzasnął takiego cudaka?
    - Polej pan kolejkę, to panu powiem.
    Barman szybko napełnił następną kolejkę.
    - To było na safari...idziemy z kolegą przez dżunglę, wychodzimy na polanę na której wokół ogniska pełno murzynów z dzidami, a na środku taki jeden z wielkim pióropuszem na głowię tańczył jakieś wygibasy.
    W tym momencie przerywa opowieść i zwraca się do człowieczka na ramieniu:
    - I jak Ty mu wtedy Heniu powiedziałeś...że jest ch*j, nie czarownik?

  • Płaczący staruszek

    Na ławce w parku siedzi staruszek i strasznie płacze. Podchodzi do niego przechodzień i pyta:
    - Dlaczego płaczesz?
    - Synu mam 88 lat i dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejsza laska w okolicy, ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy się kiedy chcę, wieczorem mi czyta...
    - No to o co chodzi?
    - Nie pamiętam gdzie mieszkam!

  • Dwa niedźwiedzie

    Idą dwa niedźwiedzie przez pustynię - stary i młody.
    Młody do starego:
    - Dlaczego tu jest tyle piasku?
    Stary odpowiada:
    - Musiało być bardzo ślisko.

  • Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni

    Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą - knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy". Zszokowani ta informacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
    - Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
    - Prosimy cztery kieliszki Martini.
    - Już podaję... Proszę, 40 groszy.
    Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym Martini i znów 40 groszy. W kocu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
    - Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
    - Wie pan... Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem, aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25
    milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy,
    nie muszę zarabiać. Robię to, co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
    Jeden z emerytów jest zachwycony:
    - Co za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają?
    - Aaa, ci. Przyjechali z Radomia i teraz czekają, bo od 18-ej wszystko będzie o 50 procent taniej.

  • Student wywalony z uczelni

    Student pyta kumpla:
    - Co jesteś taki smutny?
    - Wywalili mnie z uczelni...
    - A za co?!
    - A skąd mam wiedzieć? Pół roku mnie tam nie było!

  • Dwóch facetów w centrum handlowym

    Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
    - Och, przepraszam pana!
    - Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam tu mojej żony.
    - Ach tak? Ja też szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
    - Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy. Doskonałe nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem. A pańska?
    - Nieważne! Szukajmy pańskiej!

  • Czego wszyscy zdają w WORDzie?

    Czemu wszyscy ludzie zdają egzamin na prawo jazdy w WORDzie?

    - Jakby w Excelu nie mogli...

  • Ulubiony baton informatyków

    Jaki jest ulubiony baton informatyków?
    - 3Bit.

  • Twarz blondynki

    Blondynka mówi do brunetki:
    - Za moją twarz powinni mi dać nagrodę pieniężną!

    A brunetka na to:
    - Chyba odszkodowanie.

Polub nas na Facebooku