Losowe suchary

  • Wchodzi pijany facet do autobusu

    Wchodzi pijany facet do autobusu i siada niedaleko zakonnicy. Zakonnica patrzy na niego z obrzydzeniem i stwierdza:
    - Trafi pan prosto do piekła!
    A on:
    - O ku*wa! Pomyliłem autobusy!

  • Nastoletni syn wymyka się z domu

    Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał się z domu z wielką latarką w dłoni.
    - Dokąd to?! - pytają.
    - Na randkę - przyznał syn.
    - Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki - zakpił ojciec.
    - No i popatrz na co trafiłeś...

  • Mama do Jasia

    Mama do Jasia:
    - Wiesz, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś, jest bardzo ładna i miła, ale wysyłając cię po osiemnastkę miałam na myśli śmietanę.

  • Przychodzi kolega do Stefana

    Przychodzi kolega do Stefana:
    - Siemasz Stefan, wódkę przyniosłem.
    - W porządku, to weź z szafki w sypialni kieliszki i obalimy.
    - Stefan, ale tam śpi Twoja żona.
    - No to co? Niech śpi.
    - Ale obok niej leży jakiś goły facet!
    - To nic, on nie pije.

  • Dwie pchły

    Spotykają się dwie pchły:
    - Gdzie spędziłaś wakacje?
    - Na krecie.

  • Rodzina siedzi przy stole

    Rodzina siedzi przy stole.
    Mały Jasiu pyta się taty:
    - Tatusiu dlaczego ożeniłeś się z mamą?
    Tata odkłada widelec i patrząc na żonę mówi:
    - Widzisz, nawet dziecko tego nie rozumie...

  • Przychodzi facet do baru

    Piątek wieczór. Przychodzi facet do baru:
    - Co podać?
    - 3 piwa. Wszystkie jednocześnie.
    - Jednocześnie? O co chodzi, chcesz się szybciej upić, zaimponować komuś?
    - Nie, to tradycja. Kiedyś razem z moimi braćmi chodziliśmy razem do baru na piwo w każdy piątkowy wieczór, a teraz, kiedy się przeprowadziłem, podtrzymuję tradycję i wypijam piwa za nich.
    Mija tydzień, do baru wchodzi ten sam gość:
    - Co podać?
    - 3 piwa. Wszystkie jednocześnie.
    - Pamiętam cię, to ty pijesz za swoich braci.
    - Dokładnie tak, trzeba podtrzymać tradycję.
    Mija kolejny tydzień, do baru wchodzi ten sam gość, barman go rozpoznaje:
    - 3 piwa, standardowo?
    - Nie nie, dziś niestety tylko 2.
    - Coś się stało? Czy któryś z twoich braci umarł?
    - Co? .. aa nie, nie. Po prostu rzuciłem picie.

  • Egzamin wstępny na studia

    Egzamin wstępny na studia:
    - Proszę powiedzieć, dlaczego silnik elektryczny się obraca? - pyta egzaminator.
    - Bo jest elektryczność.
    - I to ma być odpowiedź? Dlaczego, w takim razie, żelazko się nie obraca? Tez jest elektryczne!
    - A bo ono nie jest okrągłe.
    - No, a kuchenka elektryczna? Okrągła przecież, czemu się nie obraca?
    - To z powodu tarcia - nóżki przeszkadzają.
    - Dobrze... A żarówka? Okrągła! Gładka! Bez nóżek! Czemu żarówka się nie obraca?
    - Obraca się, jak najbardziej!
    - ?!
    - Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan!
    - Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja nią obracam, nie ona sama!
    - Widzi pan... Samo z siebie nic się nie obraca! Taki silnik elektryczny, na przykład, potrzebuje do tego elektryczności.

  • Przychodzi student do stołówki

    Przychodzi student do stołówki i mówi:
    Poproszę parówkę- po czym cała sala krzyczy
    - Burżuj burżuj burżuj.
    A student
    - I sześć widelców...

  • Dlaczego blondynka nie zbliża się do ptaka?

    Dlaczego blondynka nie zbliża się do ptaka?
    - Bo myśli, że ją przeleci.

Polub nas na Facebooku