Losowe suchary

  • Blondynka w pizzerii

    Przychodzi blondynka do pizzerii. Sprzedawca pyta:
    - Pokroić na 6 czy na 12 kawałków?
    - Na 6 bo 12 to ja nie zjem!

  • Fioletowy dom po hiszpańsku

    Jak się nazywa fioletowy dom po hiszpańsku?
    - Violetta Villas.

  • Po co kotu telefon?

    Po co kotu telefon?

    - Żeby miau.

  • Płacz młodego raka

    Jak się nazywa płacz młodego raka?

    - Wycieraczka!

  • Hardcorowy koksu

    Przychodzi hardcorowy koksu do lasu a tam:
    - Nie ma lipy.

  • Przychodzi syn ze szkoły

    Przychodzi syn ze szkoły:
    - Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.
    - A co się stało?
    - Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, że 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedziałem: Do ch*ja, co za różnica?
    - Rzeczywiście, co za różnica... Dobrze, zajdę do niej.
    Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
    - Tato, byłeś już w szkole?
    - Jeszcze nie.
    - Jak pójdziesz, zajrzyj jeszcze do WF-isty.
    - Po co?
    - W trakcie gimnastyki kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Potem prawą. Podniosłem. Potem poprosił podnieść lewą nogę. Podniosłem. A teraz - mówi - podnieś i prawą nogę. Ja mu na to: Co na chu*u mam stanąć?
    - No tak, rzeczywiście... Dobrze, zajdę i do niego.
    Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
    - Tato, byłeś już w szkole?
    - Jeszcze nie.
    - To już nie idź. Wyrzucili mnie.
    - Co ty mówisz? Dlaczego?
    - Wezwali mnie do dyrektora, wchodzę do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF-ista i pani od polskiego...
    - Pani od polskiego? Na ch*j tam ona przyszła?
    - Właśnie tak zapytałem...

  • Skarpetka i róża

    Czym się różni czerwona skarpetka od czerwonej róży?
    - Zapachem!

  • Która z Was kocha swojego męża?

    Kobietom zadano pytanie: "Która z Was kocha swojego męża"?
    Wszystkie podniosły ręce.
    Drugie pytanie: "Kiedy ostatni raz powiedziałeś mężowi, że go kochasz"?
    Część kobiety odpowiedziała, że dziś, część, że wczoraj, a sporo, że nie pamiętają.
    Następnie polecono im wziąć telefon i wysłać poniższy tekst: "Kocham cię, kochanie."
    Po wysłaniu SMS-ów kobiety wymieniły się telefonami i czytały przychodzące wiadomości:
    Oto kilka odpowiedzi:
    1. Kim jesteś?
    2. Matko moich dzieci, chora jesteś?
    3. Kocham cię.
    4. Co nawywijałaś z samochodem?
    5. Nie rozumiem, co chcesz?
    6. ??
    7. Nie nawijaj, tylko powiedz mi, ile potrzebujesz?
    8. Czy ja śnię?
    9. Jeśli nie powiesz mi, do kogo chciałaś to wysłać, to cie zamorduję!
    10. Mówiłem ci, żebyś tyle nie piła!
    11. Czego byś nie chciała, odpowiedz brzmi - nie!

  • Na stole stoi butelka wódki

    Siedzą zajączek, wilk i żółw, na stole stoi butelka wódki. Zwierzęta stwierdziły, że to za mało i trzeba kupić więcej. Wilk z zającem od razu wskazali na żółwia:
    - No dobra, pójdę, ale nie możecie w tym czasie wypić ani kropelki.
    Mija tydzień, żółwia nie ma, więc wilk mówi:
    - Pijemy.
    - Obiecaliśmy żółwiowi, że nie będziemy pić bez niego - mówi zajączek.
    Tak minął 2 i 3 tydzień. W końcu zajączek bierze butelkę do ręki z zamiarem otwarcia, a tu żółw wygląda zza krzaka i mówi:
    - Bo nie pójdę!

  • Ksiądz przechodzi obok komisariatu

    Idzie ksiądz ulicą obok komisariatu policji i zobaczył na drodze rozjechanego zdechłego psa. Bez namysłu wchodzi na komisariat i krzyczy do siedzących policjantów:
    - Wy tu sobie bezczynnie siedzicie, a na drodze leży zdechły pies!
    Jeden z policjantów na to:
    - Hehe.. ja to myślałem, że wy jesteście od pogrzebów.
    Wszyscy się śmieją, a ksiądz na to:
    - Przyszedłem powiadomić najbliższą rodzinę.

Polub nas na Facebooku