Losowe suchary

  • Wysłałem mojej dziewczynie

    Wysłałem mojej dziewczynie smsa:
    - Spokojnej nocy!
    Odpisała:
    - A czemu takim tonem?

  • Moja żona myśli, że oblała prawko w momencie, w którym nie zatr

    Moja żona myśli, że oblała prawko w momencie, w którym nie zatrzymała się przed zebrą.
    Ja wiem, że stało się to już w momencie wjechania do zoo.

  • Pękające autostrady

    Dlaczego autostrady w Polsce pękają?
    - Pękają z dumy, że w końcu leżą w Polsce.

  • Rozmowa dwóch kolegów

    Rozmowa dwóch kolegów:
    - Odkąd żona dowiedziała się, że mam kochankę, moje życie zamieniło się w koszmar.
    - Pewnie chce rozwodu?
    - Gorzej. Teraz wie, że nie jestem impotentem i znów chce żeby uprawiać z nią seks.

  • Syn z ojcem na biwaku

    Ojciec zabrał syna na biwak do lasu. Siedzą przy ognisku, pieką kiełbaski i rozmawiają:
    - Tato, muszę się wysrać.
    - Nie krępuj się! To jest wspaniałe na takich wypadach. Idziesz srać gdzie chcesz i nikt nie wyciąga żadnych konsekwencji.
    Wraca po chwili:
    - I co? Gdzie to zrobiłeś?
    - W twoim samochodzie.

  • Mąż przychodzi wieczorem z pracy

    Mąż przychodzi wieczorem z pracy i widzi swoją żonę nagą
    - Dlaczego się nie ubierzesz??!!
    - Przecież ci mówiłam, że nie mam co na siebie włożyć!!
    Mąż otwiera szafę i mówi:
    - Jak to... Pierwsza suknia, druga suknia, trzecia suknia ... cześć Józek... czwarta suknia...

  • Kobieta w ciąży i napad na bank

    Pech chciał, że kobieta w ciąży (z trojaczkami) poszła do banku w dniu napadu. Dostała 3 kule w brzuch. Po przewiezieniu do szpitala lekarz mówi:
    - Ma pani niezwykłe szczęście, wszystkie dzieci przeżyją. Niestety nie możemy wyjąć pocisków, dzieci muszą się z nimi urodzić.
    Kobieta posłuchała lekarza i urodziła 2 dziewczynki i chłopca bez wyjmowania kul. Pewnego dnia, po 12 latach, jedna z dziewczynek przychodzi do mamy, trzymając coś w ręku:
    - Co się stało córeczko?
    - Mamo, robiłam siusiu i coś takiego mi wypadło.
    - To tylko kamień córciu. Wszyscy ludzie tak mają, ale już więcej to się nie stanie.
    Za chwilę do mamy przychodzi druga córka:
    - Mamo, zobacz, robiłam siku i coś takiego mi wypadło.
    - Nie martw się córeczko, każdy kiedyś tak ma, ale już więcej nie będzie wypadać.
    Nagle słychać krzyk z pokoju. Mama otwiera drzwi i widzi syna z penisem w ręku.
    - Co Jasiu, chciałeś zrobić siku i kamień wyleciał?
    - Nie mamo. Waliłem konia i psa zastrzeliłem!

  • Młody chłopak w aptece

    Młody chłopak w aptece:
    - Poproszę dwa testy ciążowe.
    W tym momencie otrzymuje SMS-a. Wyciąga komórkę, czyta, po czym klnie pod nosem.
    - Ku*wa co za dzień... Jeszcze jeden proszę...

  • Test na inteligencję na komendzie głównej Policji

    W komendzie głównej Policji przeprowadzono test na inteligencję. Polegał on na włożeniu klocków - trójkątnego, kwadratowego i okrągłego - w odpowiednie otwory w pudełku.
    Wyniki:
    5% policjantów wykazało się niebywałą inteligencją.
    95% policjantów wykazało się niebywałą siłą.

  • Zaopatrzeniowiec z PGR-u

    PRL. Zaopatrzeniowiec z PGR-u pojechał na konferencje do Warszawy. Niestety konferencja się przedłużyła i musiał zostać na noc. W hotelu robotniczym było tylko jedno wolne łóżko w pokoju 4-osobowym, więc nie miał wyboru. Idąc do pokoju myślał tylko żeby pójść spać, bo był zmęczony.
    Gdy dotarł do pokoju okazało się, że pozostali współlokatorzy ani myślą o śnie.
    Grają w karty piją wódkę i opowiadają polityczne kawały.
    Zaopatrzeniowiec zwrócił im uwagę, ale nie poskutkowało. Poszedł do recepcji zamówił 4 herbaty i wrócił do pokoju i mówi:
    - Panowie pora chyba iść spać, wy tu gadacie takie rzeczy a pokój może być na podsłuchu.
    - Gdzie tam pokój na podsłuchu w hotelu - odpowiedzieli
    - Tak? Zobaczymy - mówi do nich - Panie Kapitanie cztery herbaty do naszego pokoju proszę.
    Po chwili wchodzi obsługa z herbatami.
    Towarzysze się wystraszyli poszli spać.
    Rano gość się budzi, patrzy pokój pusty tylko pokojówka ścieli łóżka.
    - Gdzie moi współlokatorzy? - pyta się jej
    - Zostali aresztowani przez milicję
    - A czemu mnie nie aresztowali?
    - Panu Kapitanowi spodobał się numer z herbatami.

Polub nas na Facebooku