Losowe suchary

  • Przypis z pracy magisterskiej

    Przypis z pracy magisterskiej:
    - "dla uproszczenia obliczeń przyjąłem że Pi jest równe 5".

  • Pękające autostrady

    Dlaczego autostrady w Polsce pękają?
    - Pękają z dumy, że w końcu leżą w Polsce.

  • Nastoletni syn wymyka się z domu

    Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał się z domu z wielką latarką w dłoni.
    - Dokąd to?! - pytają.
    - Na randkę - przyznał syn.
    - Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki - zakpił ojciec.
    - No i popatrz na co trafiłeś...

  • Ogłoszenie na klatce schodowej w bloku

    Ogłoszenie na klatce schodowej w bloku:
    - Jeżeli podoba się wam piosenka - walnijcie w grzejnik 1 raz.
    - Jeżeli nie - 2 razy.
    - Następna ścieżka - 3 razy.

  • Ojciec do syna

    Ojciec do syna:
    - Synku, jedz jogurciki bez łyżeczki
    - Dlaczego tato?
    - Twoja dziewczyna ci kiedyś za to podziękuje.

  • Lama

    Co robi lama?
    - Lami.

  • Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni

    Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą - knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy". Zszokowani ta informacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
    - Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
    - Prosimy cztery kieliszki Martini.
    - Już podaję... Proszę, 40 groszy.
    Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym Martini i znów 40 groszy. W kocu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
    - Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
    - Wie pan... Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem, aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25
    milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy,
    nie muszę zarabiać. Robię to, co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
    Jeden z emerytów jest zachwycony:
    - Co za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają?
    - Aaa, ci. Przyjechali z Radomia i teraz czekają, bo od 18-ej wszystko będzie o 50 procent taniej.

  • Kochający mąż

    Idzie mąż do żony i mówi:
    - Kocham Cię!
    Żona na to:
    - A co mnie to obchodzi!

  • Kot złomiarzy

    Jak nazywa się kot złomiarzy?
    - Puszek.

  • Mama do Jasia

    Mama do Jasia:
    - Wiesz, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś, jest bardzo ładna i miła, ale wysyłając cię po osiemnastkę miałam na myśli śmietanę.

Polub nas na Facebooku