Losowe suchary

  • Żona do męża

    Żona do męża:
    - Stasiu ja chcę komórkę!
    - Ale Krycha po co ci komórka?
    - Trzeba iść z duchem czasu.
    - Nie zgadzam się!
    No ale po tygodniu błagań i namawiania Stachu się zdenerwował poszedł na podwórko i zbił jej z desek komórkę:
    - Proszę masz czego chciałaś.
    - Ale mnie nie oto chodziło. Ja chciałam dzwonić i pisać esemesy.
    Nastała noc, małżeństwo poszło spać, a chuligani widząc nową komórkę napisali na niej sprayem ,,Krycha to ku*wa"
    Z rana Stachu krzyczy do małżonki:
    - Krycha wstawaj - esemes przyszedł!

  • Telefon do Joli

    Dzwoni telefon:
    - Dzień dobry, czy mogę z Jolą?
    - Niestety małżonki nie ma w domu.
    - To wiem, jest u mnie i pytam, czy mogę?

  • Żona do męża

    Żona do męża:
    - Jak wygrasz w lotto, to od razu robię sobie naciąganie zmarszczek, botoks i sztuczne cycki. Co ty na to?
    - A co byś powiedziała, gdybym za tę kasę zrobił tuning naszego Tico?
    - No co ty? Po co będziesz ładował kasę w starego grata, jak możesz mieć nówkę sztukę?
    - Cieszę się, że mnie rozumiesz.

  • Pani w szkole pyta dzieci

    Pani w szkole pyta dzieci:
    - Dzieci, kim chcecie być w przyszłości?
    Mariola się zgłasza i mówi:
    -No ja to bym chciała być lekarzem..
    - A ty Jasiu? - pyta pani.
    - Pani profesor - odpowiada Jaś - ja będę badał obsesje seksualne.
    - Jasiu, co ty mówisz, obsesje seksualne, przecież ty nawet nie wiesz, o czym mówisz....
    Czy ty w ogóle wiesz co to są obsesje seksualne?
    - Proszę pani - odpowiada Jasiu - niech pani sobie wyobrazi taką sytuację.. Idą trzy kobiety i każda z nich trzyma loda.
    Jedna go liże, druga go ssie, a trzecia gryzie. I jak pani się zdaje, która z nich jest mężatką?
    Pani zrobiła się pąsowa, kazała przyjść Jasiowi na drugi dzień z ojcem, z matką, z dziadkiem do szkoły.
    Na co Jasiu spokojnie tłumaczy:
    - Niech pani się tak nie unosi, ja pani zaraz wszystko wytłumaczę.
    Oczywiście mężatką jest ta, która nosi obrączkę, a to, o czym właśnie pani myśli, to są właśnie te obsesje seksualne, które będę badał.

  • Majonez

    Jak nazywa się polonez tańczony w Maju?
    MAJONEZ

  • Jak to wspaniale mieć długą szyję

    Żyrafa opowiada zajączkowi:
    - Nawet nie wiesz, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyję. Sięgnę wszędzie, do każdej gałązki, a potem.... Pomyśl, każdy listek, który zerwę i przeżuję, wędruje potem tak dłuuugo, dłuuugo w dół... Ach... jaka to rozkosz...
    Zajączek słucha, nie reagując. Żyrafa ciągnie dalej:
    - A gdy przychodzi upał... Idę nad rzekę, pochylam głowę, zaczerpnę wody... Nie wyobrażasz sobie, jaka to rozkosz, gdy zimna, ożywcza woda spływa w dół, chłodząc mnie coraz bardziej i bardziej... Moja szyja rozkoszuje się tym chłodem, centymetr po centymetrze, metr po metrze, a ja wraz z nią... Ech, gdybyś wiedział, zajączku, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyję...
    Zajączek przechyla tylko lekko głowę i pyta:
    - A powiedz... Rzygałaś kiedyś?

  • Sprawa rozwodowa

    Sprawa rozwodowa. Sędzia pyta żony:
    - Nie rozumiem: o co ma pani pretensje do męża? Przecież mają państwo wszystko: dom, dzieci, samochody...
    - Wysoki sądzie, on mnie nie zadowala!
    Kobiecy głos z sali:
    - Wszystkie zadowala, a jej nie!
    Męski głos z sali:
    - Jej to nikt nie zadowoli.

  • Zośka. Widziałem wczoraj jak uprawiałaś seks w samochodzie

    - Zośka. Widziałem wczoraj jak uprawiałaś seks w samochodzie z jakimś młodym człowiekiem. Kto to był?!
    - A samochód jakiego koloru?

  • Inżynier w piekle

    Inżynier umarł i poszedł do piekła. Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom życia w piekle i zaczął projektować oraz budować usprawnienia. Po jakimś czasie mieli klimatyzację, spłukiwane toalety i ruchome schody a inżynier stał się bardzo popularnym facetem.
    Pewnego dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta drwiąco:
    - No i jak tam u was na dole?
    - Zajebiście, mamy klimę, spłukiwane kibelki, ruchome schody i nikt nie wie, z czym inżynier jeszcze wyskoczy - odparł Szatan
    - Co?!? Macie inżyniera?!? To pomyłka, nigdy nie powinien trafić na dół, wyślijcie go do nas.
    - Zapomnij. Podoba mi się inżynier w załodze. Zatrzymuję go.
    - Wysyłaj go na górę albo cię pozwę!
    Szatan zaśmiał się szyderczo:
    - Taa, jasne. Ciekawe skąd weźmiesz prawników?

  • Opuchnięta żona

    Budzi się żona:
    - Ależ ja jestem opuchnięta! - krzyczy
    - Mówi się otyła - odpowiada ze spokojem mąż.

Polub nas na Facebooku