Losowe suchary

  • Poproszę bilet do Warszawy

    Poproszę bilet do Warszawy.
    - Normalny?
    - Nie, je*nięty!

  • Zaradny ojciec

    Dzieci podbiegają do swojego ojca z pytaniem:
    - Tato, możemy sprzedać twoje butelki po piwie i wódce, żeby mieć na chleb?
    - Oczywiście... I widzicie dzieci, co wy byście jadły, gdyby nie ja?

  • Dlaczego San Marino strzeliło gola Polsce?

    Dlaczego San Marino strzeliło gola Polsce?
    - Bo kelner dobrze podał.

  • Amerykanie wylądowali na Marsie

    Amerykanie wylądowali na Marsie.
    Nagle podbiega do statku grupka zielonych ludzików i zaspawała im wyjście.
    Amerykanie męczą się i męczą, aż w końcu po 2 godzinach otwierają drzwi, wychodzą, a kosmici tarzają się na ziemi ze śmiechu i mówią:
    - Polacy otwarli drzwi w piętnaście minut!!
    - Polacy? To Polacy tu byli?
    - No tak. I nawet dostaliśmy prezenty!
    - Prezenty? Jakie?
    - Jakiś wpie*dol, ale każdy dostał!

  • Bezwypadkowa jazda blondynki

    Co należy pokazać blondynce po dwóch latach bezwypadkowej jazdy samochodem?
    - Drugi bieg.

  • Szef spytał pracownika

    Szef spytał pracownika:
    - Dasz radę pojawić się w pracy w tę sobotę? Wiem, że potrzebujesz wolnych weekendów, ale naprawdę potrzeba nam więcej rąk do pracy.
    - Jasne, nie ma problemu. Ale trochę się spóźnię, wiesz jak to jest z transportem publicznym w weekendy.
    - Ok, to kiedy mniej więcej dotrzesz do pracy?
    - W poniedziałek.

  • 3 kochanków

    Siedzi sobie spokojnie żona w domu, nagle słyszy dzwonek do drzwi. Otwiera a tam kochanek z kwiatami. Od razu zabierają się do rzeczy już się pakują do łóżka gdy tu nagle dzwonek do drzwi.
    - Szybko schowaj się do kuchni, to mój mąż- krzyczy przerażona żona.
    Na co kochanek pozbierał rzeczy i uciekł do kuchni.
    Żona otwarła drzwi, okazało się jednak, że to inny kochanek.
    Równie szybko jak poprzednio zabrali się do rzeczy i po raz kolejny dzwonek do drzwi.
    - Szybko schowaj się do łazienki, to mój mąż - krzyczy przerażona żona.
    Kobieta szybko otwarła drzwi jednak okazało się że to trzeci już kochanek.
    Ponownie mężczyzna od razu zaczął się dobierać do nieswojej żony gdy tu nagle usłyszeli klucze do drzwi.
    - To mój mąż! - krzyknęła przerażona żona. Nie miała już jednak gdzie schować trzeciego kochanka i nerwowo rozglądała się po pokoju.
    - Szybko wskakuj do tej starej zbroi w przedpokoju! - powiedziała.
    Mąż otwarł drzwi i zaczął się podejrzliwie rozglądać po mieszkaniu. Nagle z kuchni wyszedł jakiś mężczyzna i mówi:
    - Kuchenka naprawiona wyśle rachunek pocztą - po czym szybko uciekł.
    Nastała chwilka ciszy i zdziwienia. Po czym z łazienki wyszedł kolejny mężczyzna i mówi:
    - Kran naprawiony, rachunek wyśle pocztą - po czym uciekł.
    Ostatni kochanek siedział w zbroi i nie wiedział co ma ze sobą zrobić.
    Po chwili w mieszkaniu rozległo się strasznie dudnienie. Raz, drugi, trzeci. Nagle pojawiła się postać w zbroi i powiedziała:
    - A do Grunwaldu to gdzie?

  • Pociąg

    Biegnie baba przez peron, dopada konduktora i pyta:
    - Jaki to pociąg?
    - Niebieski.
    - A dokąd?
    - Do połowy.

  • Mój wujek jest szewcem

    Mój wujek jest szewcem. Przez całe dzieciństwo żartowałem sobie z niego, że szewc bez butów chodzi. Ja zostałem ginekologiem.
    Teraz mój wujek śmieje się ze mnie.

  • Blondynka pod drzewem

    Co robi blondynka pod drzewem?
    - Czeka na autograf Kory

Polub nas na Facebooku