Losowe suchary

  • Typowy maczo poślubił niebrzydką kobietę

    Typowy maczo poślubił niebrzydką kobietę. Tuż po ślubie postanowił wyłożyć jej zasady ich związku:
    - Po pierwsze - wracam do domu, o której mi się podoba.
    - Po drugie - żadnego ględzenia z tego powodu.
    - Po trzecie - na stole ma czekać duży obiad, chyba, że powiem inaczej.
    - Po czwarte - będę się spotykał ze starymi kumplami, popijał z nimi, grał w karty, jeździł na ryby i na polowania, i nie masz z tego powodu robić mi wyrzutów. Jakieś uwagi?
    - Nie, nie! Wszystko ok! Zrozum tylko, że w tym domu zawsze o siódmej wieczorem będzie seks. I to niezależnie, czy tu będziesz czy nie

  • Trzech murzynów na pustyni

    Idą trzej murzyni przez pustynię i spotykają Dżina, a ten mówi:
    - Spełnię każdemu po jednym życzeniu.
    Na to pierwszy murzyn mówi:
    - Chcę być biały.
    Drugi mówi:
    - Chcę być biały.
    A trzeci mówi:
    - Chcę, żeby oni byli czarni.

  • Sejm

    Wiecie dlaczego sejm jest okrągły?
    - A widzieliście kiedyś kwadratowy cyrk?

  • Facet wybrał się z żoną do zoo

    W środku lata facet wybrał się z żoną do zoo. Ona bardzo atrakcyjna: makijaż, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne. Gdy szli pomiędzy klatkami małp, goryl na jej widok oszalał - zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na jednej ręce. Widać było, że jest mocno podniecony. Facet zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie, żeby podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać jej pomysły:
    - Obliż usta, zakręć tyłeczkiem...
    Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego.
    - Rozepnij pasek - facet mówi do żony, ona rozpina, a goryl na ten widok próbuje rozgiąć kraty, aby wyjść z klatki.
    - Teraz podciągnij sukienkę nad pończochy - mówi facet, żona podciąga sukienkę, a goryl szaleje aż piana leci mu z pyska.
    W tym momencie facet łapie żonę za włosy, otwiera drzwi klatki, wrzuca ją do środka, zatrzaskuje za nią drzwi i mówił:
    - A teraz mu się wytłumacz, że cię boli głowa!

  • Joanna

    - Jak masz na imię?
    - Joanna.
    - Jo Andrzej, tyż ze wsi.

  • Odpowiedzi na klasówce

    Nauczycielka na klasówce:
    - Odpowiedzi zaznaczajcie ptaszkiem.
    - A można długopisem? - pyta Jaś.

  • Do agencji towarzyskiej przyszedł facet

    Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. Zamówił panienkę i spędził z nią fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej agencji, uregulować należność.
    - Ile się należy - pyta.
    - Nic. Był pan świetny.
    - Co? Cała noc z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę?
    - Nic. Proszę, to jeszcze dla pana - szefowa podaje mu 200 złotych.
    Faceta zamurowało. Nie dość, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, więc i on poszedł to tej panienki, a rano idzie do szefowej i pyta:
    - Ile się należy?
    - Nic, był pan świetny - mówi szefowa i wręcza mu 50 złotych.
    - Dziękuję, mówi facet - Nie dość, że było fajnie, to jeszcze dostaję kasę... Wie pani co? Mam pytanie. Dlaczego dostałem 50 złotych, a mój kolega wczoraj dostał za to samo 200?
    - Wczoraj wszystko szło na satelitę, a dziś tylko na kablówkę.

  • Garbaty u lekarza

    Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz mówi:
    - Co się pan tak skrada?

  • Staś żegna się z Nel

    - Jak żegna się Staś z Nel?
    - PaNel.

  • Czy to baza rakietowa?

    Rzecz dzieje się u Ruskich. Telefon:
    - Dzień dobry. Czy to baza rakietowa?
    - Pomyłka. Źle pan trafił.
    - Nie, to pan źle trafił.

Polub nas na Facebooku