Losowe suchary

  • Ręcznik

    Co leży pod ręcznikiem?
    Podręcznik

  • Nowy pracownik na budowie

    Przychodzi nowy pracownik na budowę i dostaje radę od innych:
    - Możesz się opier*alać ile wlezie, ale gdy tylko zobaczysz kierownika, udawaj, że pracujesz.
    Po jakimś czasie na plac budowy przychodzi kierownik i widzi jak nowy pracownik biega z pustą taczką jak poparzony.
    Podchodzi do niego i pyta:
    - A co ty tak biegasz z tą pustą taczką?!
    - Ku*wa, szefie, taki zapier*ol, że nie ma czasu załadować.

  • Matka pakuje syna na wycieczkę

    Matka pakuje syna na wycieczkę:
    - Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
    - Po co?
    - Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
    - A gwoździe!?
    - Tu są. Przecież spakowałam.

  • Zagadka - małe, żółte i kopie

    Co to jest: małe, żółte i kopie?
    Chińczyk grabarz

  • Pomyłka teściowej z żoną

    Facet wrócił z nocnego lokalu tak naładowany, że już w przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni, szczupakiem do łóżka... Gdy skończył, pić mu się zachciało z wyczerpania więc poszedł do kuchni, a tam żona czyta gazetkę...
    Facet z obłędem w oczach w tył zwrot, wpada do sypialni, zapala światło, a tam teściowa w łóżku...
    - To ja przed chwilą tu z mamusią?! - krzyczy zrozpaczony facet.
    - Owszem - odpowiada mamuśka z zadowoloną miną poprawiając fryzurę.
    - TO DLACZEGO TEŚCIOWA NIC NIE MÓWIŁA?!
    - Przecież ze sobą nie rozmawiamy...

  • Jak mam się ubrać do teatru?

    Żona pyta męża:
    - Jak mam się ubrać do teatru?
    - Szybko.

  • Chuck Norris i ubijanie piany

    Tylko Chuck Norris ubija pianę z żółtek.

  • Nie do spożycia

    Panie doktorze w chipsach była taka mała paczuszka z napisem "Nie do spożycia", a ja ją zjadłam.
    - Umrę panie doktorze?
    - Wszyscy kiedyś umrzemy .
    - Wszyscy? Jezu, co ja narobiłam.

  • Dziewczyna u ginekologa

    Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce i bada. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz, to drugą kontynuuje badanie:
    - Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.
    - Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
    - A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
    - Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...
    Na to pacjentka:
    - Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?

  • Trzy kobiety, 30 latka, 40 latka i 50 latka spotykają się w bar

    Trzy kobiety, 30 latka, 40 latka i 50 latka spotykają się w barze i szukają rad na poprawienie swojego życia seksualnego. Wpadły na to, że ubiorą się w lateks i szpilki. Na drugi dzień spotykają się w barze i opowiadają jak poszło, zaczyna najmłodsza:
    - U mnie świetnie. Mąż wrócił, zobaczył mnie, rzucił wszystko i w sypialni kochaliśmy się 2h.
    Druga na to:
    - U mnie też super, wprawdzie trochę krócej, bo już nie może tyle co kiedyś, ale dawno się tak nie kochaliśmy.
    Trzecia siedzi cicho.
    - No a u Ciebie Anka? Jak było opowiadaj!
    - Dajcie spokój mój wpadł do domu zobaczył mnie w lateksie z pejczem obok drzwi do sypialni i krzyczy: "CO NA OBIAD BATMANIE?"

Polub nas na Facebooku