Losowe suchary

  • Miła i sympatyczna osoba w Warszawie

    Jak nazywamy miłą i sympatyczną osobę w Warszawie?
    - Przyjezdny

  • Stefan wyjrzał przez okno

    Kiedy Stefan zobaczył przez okno, że ktoś kradnie samochód sąsiada, nie stracił zimnej krwi. Natychmiast wybiegł z mieszkania i zaparkował swój samochód na oswobodzonym miejscu.

  • Taksówkarz wiezie kobietę

    Taksówkarz wiezie kobietę. Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy. Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
    - Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta.
    - A ja 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.

  • Nowy pracownik hipermarketu

    Wielki hipermarket. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawce do biura :
    - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta.
    - Jedną, szefie.
    - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio sześćdziesiąt, siedemdziesiąt transakcji w ciągu dnia! A właściwie, to ile pan utargował?
    - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
    Szefa zatkało.
    - Ile? Na Boga, co pan sprzedał?!
    - No na początku sprzedałem mały haczyk na ryby.
    - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
    - Potem przekonałem klienta, żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem, gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go, jakie ma auto i powiedziałem, że ma za małe, aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
    - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić, jedyny haczyk na ryby?!
    - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby.

  • Chińczyk w autobusie

    Starsza kobieta zaczepia chłopaka w tramwaju.
    - Ty to chyba jesteś Chińczykiem.
    - No chyba Pani żartuje.
    - Eee, na pewno jesteś Chińczykiem.
    - Nie, proszę Pani.
    - A może twoja mama jest Chinką?
    - Nie, mój tata też jest Polakiem.
    - Mimo wszystko Ty chyba jesteś Chińczykiem.
    - W porządku - mówi zniecierpliwiony chłopak - jestem Chińczykiem
    - No proszę!! A wcale na Chińczyka nie wyglądasz.

  • Radio ZET

    Jedzie koleś autem i usłyszał w radio, że jak wyśle sms'a i do niego oddzwonią to będzie mógł zadedykować komuś piosenkę. Tak też typ zrobił.
    Po 5 minutach, telefon dzwoni i prowadzący zaczyna gadkę:
    - Witam, tu radio Zet!
    - Dzień dobry.
    - Jak masz na imię?!
    - Wiesław.
    - Wiesławie, czy wysłałeś do nas sms'a?!
    - Tak, tak wysłałem.
    - Właśnie! W sms-ie przeczytaliśmy, że chcesz zadedykować piosenkę żonie na waszą 10 rocznicę ślubu! To wspaniale! Jaka to będzie piosenka?
    - Firma: "Przeciw kurestwu i upadkowi zasad".

  • Kajak

    Przyjechał gość na kajaku na stację benzynową i pyta:
    - Która godzina?
    - Wtorek, odpowiada sprzedawca .
    - Dziękuję za drogę, mówi gość w kajaku.

  • Sędzia zwraca się do oskarżonego

    Sędzia zwraca się do oskarżonego:
    - W sprzeczce oskarżony uderzył kolegę w głowę butelką. Mógł go oskarżony zabić!
    - O nie, panie sędzio. To była butelka świeżutkiego, dobrego piwa.
    - No to co?
    - Butelka świeżutkiego, dobrego piwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

  • Pierwszy chłopak

    - Na pewno z nikim nie chodziłaś, zanim mnie poznałaś?
    - Na pewno! Oni mieli samochody.

  • Harry Potter i błyskawica na czole

    Dlaczego Harry Potter ma znak błyskawicy na czole?
    - Bo jak był mały, to go Opel potrącił na ulicy.

Polub nas na Facebooku