Losowe suchary

  • Przychodzi hydraulik do cukierni

    Przychodzi hydraulik do cukierni
    - Ciastko poproszę
    - A jakie?
    - Rurkę

  • Snajper starannie namierzył cel

    Snajper starannie namierzył cel. Nagle dzwoni telefon:
    - Kochanie, moja mamusia przyszła do nas.
    - Widzę...

  • Miesza baca kijem w szambie

    Miesza baca kijem w szambie. Podchodzi do niego przypadkowy przechodzień i pyta:
    - Czego baca tam szuka?
    - Marynarka mi wpadła.
    - No, ale po co panu ta marynarka, skoro ona cała w gównie teraz?
    - No, ja wiem, ale kanapki w kieszeni były.

  • Wiesz, że istnieje życie poza internetem?

    - Wiesz, że istnieje życie poza internetem?!
    - Wyślij linka!

  • Panie doktorze, jest pan geniuszem

    - Panie doktorze, dzięki wielkie! To lekarstwo, co mi pan przepisał okazało się idealne! Jest pan geniuszem!
    - Geniuszem to jest aptekarz. Pomyłkowo dałem panu karteczkę, na której rozgrzewałem długopis, bo mi się wkład zablokował.

  • Przy stoliku siedzi stary pijak

    Przy stoliku siedzi stary pijak i na talerzyku gania widelcem marynowanego grzybka. Podchodzi barczysty facio, bierze leżący obok nóż i nabija sobie na niego tego grzybka. Wkłada do ust i połyka.
    Pijak podnosi wzrok i pyta:
    - I co przeszedł?
    - Przeszedł, bo co?
    - A bo mi się trzy razy zwrócił.

  • Jasio mówi do nauczycielki

    W szkole Jasio mówi do nauczycielki:
    - Nie chcę panią straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział: "Jeszcze jedna pała i ktoś dostanie wpier*ol!"

  • Brokat

    Z czego robi się brokat?
    - Ze zmielonych jednorożców

  • Dwóch golfistów chce szybko rozegrać partyjkę

    Dwóch golfistów chce szybko rozegrać partyjkę, ale przed nimi grają dwie kobiety, którym bardzo wolno idzie gra.
    Jeden mówi do drugiego:
    - Idź do nich i zapytaj, czy możemy je wyprzedzić?
    Drugi poszedł, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca.
    - Co się stało?
    - Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja kochanka! Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć!
    - OK, rozumiem, jasne.
    Pierwszy poszedł, zatrzymał się w połowie i też szybko wrócił.
    Drugi go pyta:
    - No, co jest?
    - Jaki ten świat mały...

  • Kowalski w filharmonii

    Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
    - Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa.
    - Nie.
    - To po co mi pan głowę zawraca?
    - Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
    - Jak to?
    - Proszę o jakieś nuty.
    Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
    - A wypierdzi pan 5 symfonię Beethovena?
    - Mogę zobaczyć nuty?
    - Proszę.
    Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
    - Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
    - Dlaczego?
    - Bo tu, - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mogę się zesrać.

Polub nas na Facebooku