Losowe suchary

  • Wraca facet z delegacji

    Wraca facet z delegacji. Otwiera szafę, a tam goły gościu.
    - Kuźwa, kolego, ile razy mam powtarzać? Nie ma jej tu, rozwiodłem się!

  • Józef w urzędzie

    Przychodzi facet do urzędu, podchodzi do okienka i mówi:
    - Chcę się inaczej nazywać.
    - A jak pan teraz się nazywa? - pyta urzędniczka.
    - Józef Gówno.
    - Aha, rozumiem dlaczego chce pan zmienić. A jak się pan chce nazywać?
    - Maciej Gówno.

  • Skorupiak bez alibi

    Jak nazywa się skorupiak bez alibi?
    - Małżowina.

  • Lata 70-te, PRL

    Lata 70-te, PRL
    Przychodzi facet do salonu samochodowego i pyta, czy może kupić Skodę 105.
    - Tak, proszę bardzo, czerwona. Proszę wpłacić pieniądze, odbiór za 10-lat.
    - No dobrze - mówi szczęśliwy klient - ale za 10 lat rano czy po południu?
    - Panie! Coś pan, będziesz pan czekał 10 lat i nie jest panu obojętne, czy rano czy po południu?
    - Nie, dla mnie to ważne. Więc kiedy mogę odebrać tę Skodę rano czy po południu?
    - Panie! Przyjdź pan rano!!
    - Rano nie mogę, zakładają mi telefon.

  • Mama kąpie bliźniaków i potem kładzie ich do łóżka

    Mama kąpie bliźniaków i potem kładzie ich do łóżka.
    Nagle jeden zaczyna się śmiać:
    - Co ci tak wesoło?
    - No bo Michał był dwa razy kąpany a ja wcale.

  • Dlaczego pociąg zakręca

    - Tato, dlaczego ten pociąg zakręcowywuje?
    - Nie mówi się zakręcowywuje tylko zakręca!
    - Ale dlaczego on zakręca?
    - Bo mu się szyny wygły.

  • Szkółka niedzielna

    Szkółka niedzielna prowadzona przez zakonnice. Matka przełożona stawia na stole kosz dorodnych jabłek, a obok kartkę: "Weź tylko jedno, Bóg patrzy".
    Po chwili na sąsiednim stole pojawia się wielka taca z ciastkami. Mały Jasio stawia obok wypisaną kulfonami informację: "Bierzcie ile chcecie, Bóg pilnuje jabłek".

  • Wypracowania

    W II-iej klasie pani zadała dzieciom napisanie wypracowania, które będzie zawierać słowa "zapewne" i "gdyż". Jedna dziewczynka napisała:
    - "Zapewne jutro będą goście, gdyż mama ugotowała dużo zupy".
    Druga:
    - "Zapewne jutro będzie ładna pogoda, gdyż w nocy było dużo gwiazd".
    Teraz kolej na Jasia:
    - "Idzie droga stara Marysiakowa i niesie pod pacha New York Times'a"...
    - A gdzie "zapewne i gdyż?" pyta nauczycielka.
    - ..."Zapewne idzie srać, gdyż nie zna angielskiego..." - dokończył Jasio

  • Podczas sprzątania na strychu

    Podczas sprzątania na strychu, gość znalazł bardzo stary obraz. Postanowił sprawdzić, czy jest coś warty i zaniósł go do wyceny. Specjalista ogląda, zastanawia się i pyta:
    - Słyszał pan o Vincencie van Goghu?
    - Oczywiście! Któż by nie słyszał? - odpowiada podjarany koleś.
    - No... On by tym nawet dupy nie podtarł.

  • Do egzaminatora WORD-u podchodzi facet

    Do egzaminatora WORD-u podchodzi facet:
    - Wie pan, jutro mój syn zdaje egzamin na prawo jazdy. Ale pewnie nie zda.
    - A zakłada się pan o trzy tysiące, że zda? - odpowiada egzaminator

Polub nas na Facebooku