Losowe suchary

  • Jasio niejadek

    Mama i Jasio jedzą kolacje. Jasiu mówi, że już nie może.
    - Jasiu wiesz ile dzieci w Afryce nie ma jedzenia?!
    - A w czym ja im pomogę jak będę grubasem?

  • Rozmowa dziewczyny z chłopakiem

    Dziewczyna: Jestem piękna?
    Chłopak: Nie.
    Dziewczyna: Czy chcesz być ze mną na zawsze?
    Chłopak: Nie.
    Dziewczyna: Czy byłbyś smutny gdybym teraz odeszła?
    Chłopak: Nie.
    Dziewczyna: Czy płakałbyś gdybym umarła?
    Chłopak: Nie
    Dziewczyna usłyszała wystarczająco dużo i odwróciła się ze łzami w oczach.
    Chłopak złapał ją za rękę i powiedział:
    - Przespałem się też z twoją najlepszą przyjaciółką.

  • Przychodzi facet do lekarza

    Przychodzi facet do lekarza. Doktor mówi:
    - Przykro mi to mówić, ale będzie musiał pan przestać się masturbować.
    - Dlaczego?
    - Bo próbuję pana zbadać.

  • Zosia w kuchni

    - Zosiu, co tak długo robisz w kuchni?
    - Wpadła mi kostka lodu do wrzątku i nie mogę jej znaleźć.

  • Ksiądz odprawia ostatnią mszę

    Tonie okręt. Przerażeni pasażerowie proszą księdza aby odprawił mszę.
    - Nie moje dzieci już nie zdążę...
    - Księże, to chociaż tę najważniejszą część...
    - No chyba że tak - Zgodził się ksiądz, zdjął kapelusz i rozpoczął zbieranie ofiary.

  • Mężczyzna w poczekalni

    Do lekarza przychodzi kobieta. W poczekalni zastaje mężczyznę.
    - Czy pan jest ostatni? - Zagaduje.
    - Nie proszę pani, taki ostatni to ja nie jestem! Widziałem gorszych!
    - Ale czeka pan w kolejce?
    - Nie, proszę pani, w poczekalni....
    - Pytam, czy stoi pan na końcu.
    - Skąd pani to przyszło do głowy? Stoję na nogach!
    - Cham! - Woła zdenerwowana kobieta. - Niech mnie pan w d... pocałuje!
    - Proszę pani... - Wzdycha mężczyzna. Ja tu przyszedłem po receptę dla żony, a nie żeby się z panią pieścić...

  • Obiad

    Jadłem sobie wczoraj spokojnie obiad, aż tu nagle weszła moja żona i powiedziała mi, że jestem obrzydliwy.
    Byłem tak zszokowany, że widelec mi wpadł do kibla.

  • Złowił chłop złotą rybkę

    Złowił chłop złotą rybkę. Standard.
    - Jestem złotą rybką ambicji - mówi ryba - masz trzy życzenia. Powiedz mi, co chcesz osiągnąć, a ja postawię cię na odpowiedniej ścieżce.
    Gość się zdziwił, ale przystał na propozycję.
    - Chcę mieć wielką firmę i dużo kasy - mówi.
    - Nie ma sprawy.
    - I piękną, kochającą żonę.
    - W porządku. A ostatnie życzenie?
    - Hmm. Chcę stać się prawdziwym autorytetem dla wielu ludzi.
    - Dobra - mówi rybka - załatwione.
    W tym momencie facet nieco zwątpił:
    - Przecież nic się nie zmieniło - mówi z wyrzutem.
    - A co miało się zmienić? Nikt nie mówił, ze nie możesz tego osiągnąć. Ty już jesteś na dobrej drodze do sukcesu.
    Facet podrapał się po głowie i rzekł:
    - W takim razie ty nie spełniasz życzeń. Jesteś zwykłą, gadającą złotą rybką. W takim razie powiedz mi od czego mam zacząć.
    - Po pierwsze, musisz uwierzyć w siebie - radzi rybka - A po drugie... skończyć z LSD.

  • Dlaczego św. Mikołaj jest taki wesoły?

    Dlaczego św. Mikołaj jest taki wesoły?
    - Bo wie, gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki!

  • Jakiego psa ma mieszkaniec Majorki?

    Jakiego psa ma mieszkaniec Majorki?
    - Ma Jorka.

Polub nas na Facebooku