Losowe suchary

  • W cyrku

    Przychodzi facet do dyrektora cyrku z psem na smyczy i niedużym pudełkiem w ręku. Twierdzi, że jest w stanie pokazać niesamowity numer, potrzebne jest mu tylko pianino. Przechodzą do pomieszczenia z pianinem. Facet sadza psa przy instrumencie, a na nim stawia jeża, którego przed chwilą wyjął z pudełka. Pies zaczyna grać, a jeż pogwizduje do rytmu. Dyrektor cyrku jest zachwycony:
    - Zatrudniam pana od razu, ale muszę wiedzieć na czym polega trick.
    Na co gość odpowiada:
    - Tak naprawdę to pies gra i gwiżdże, jeż tylko udaje.

  • Zaradny ojciec

    Dzieci podbiegają do swojego ojca z pytaniem:
    - Tato, możemy sprzedać twoje butelki po piwie i wódce, żeby mieć na chleb?
    - Oczywiście... I widzicie dzieci, co wy byście jadły, gdyby nie ja?

  • Po niedzielnej mszy rodzina wraca do domu

    Po niedzielnej mszy rodzina wraca do domu:
    - Ależ ten organista fałszował - mówi matka.
    - A ksiądz strasznie przynudzał - dodaje ojciec.
    Na to syn:
    - A co byście chcieli za złotówkę?!

  • Naćpane zwierzątka

    Siedzi w lesie wilk i chce zapalić jointa.
    Nagle szybko wbiega zając i mówi:
    - Wilku! Nie bądź głupi, marycha to świństwo, lepiej chodź pobiegamy.
    - Dobra.
    Zając z wilkiem biegają sobie po lesie i widzą jak lis chce wciągnąć setkę koki. Zajączek zaczął go przekonywać:
    - Lisie! Koka to gówno, lepiej chodź pobiegamy.
    - Dobra.
    Biegają zając, wilk i lis po lesie i widzą niedźwiedzia, który chce dać herę po kablach. Zajączek widząc to mówi:
    - Niedźwiedziu nie rób tego, hera Cię zabije, lepiej chodź z nami pobiegaj.
    Niedźwiedź wstaje i rzuca zającem na drugi koniec lasu.
    - Dlaczego to zrobiłeś? - pytają zdziwieni lis z wilkiem.
    - Bo mam już go dosyć. W tamtym tygodniu zając też zjadł extazę i biegałem z nim cały dzień.

  • Ojciec

    Mówi starszy facet do pewnego chłopaka:
    - Pozbawiłeś mojej córki dziewictwa, zabiję Cię.
    - Przepraszam, to się więcej nie powtórzy.

  • Do szkoły nauki jazdy przychodzi schorowany staruszek

    Do szkoły nauki jazdy przychodzi schorowany staruszek:
    - Dzień dobry. Chciałem zrobić prawo jazdy na autobus.
    - A dlaczego tak późno pan się zdecydował?
    - Lekarz mi kazał. Byłem u niego żeby przedłużyć prawko na mojego malucha, a on powiedział, że w tym wieku to lepiej jeździć autobusem.

  • Optymista:

    Optymista: "Flaszka jest w połowie pełna!"
    Pesymista: "Flaszka jest w połowie pusta!"
    Realista: "Na czyj rachunek pijemy?"

  • Jestem w ciąży

    Pewnego dnia żona uśmiechnięta mówi do męża:
    - Kochanie muszę Ci coś powiedzieć!
    - Ja też muszę... Ale Ty zacznij...
    - Kotek jestem w ciąży!
    - A ja bezpłodny...

  • Blondynka i chili

    Po co blondynka kładzie papryczkę chili na telewizor?
    Żeby obraz był ostrzejszy.

  • Chciałabym coś praktycznego do salonu - mówi kobieta w sklepie

    - Chciałabym coś praktycznego do salonu - mówi kobieta w sklepie z dywanami.
    - A ile Pani ma dzieci?
    - 6
    - To najpraktyczniejszy byłby asfalt.

Polub nas na Facebooku