Losowe suchary

  • Rozmowa dwóch ślepych koni

    Rozmawiają dwa ślepe konie:
    - Słuchaj, podobno jutro są jakieś zawody. Startujemy?
    - Nie widzę przeszkód.

  • Noc poślubna

    Noc poślubna. Młodzi leżą w łóżku i palą papierosy po skończonym akcie.
    - Czy miałaś przede mną jakiegoś faceta?
    - Ależ co ty, kochanie, nie miała żadnego.
    - A ja miałem.

  • Ksiądz przechodzi obok komisariatu

    Idzie ksiądz ulicą obok komisariatu policji i zobaczył na drodze rozjechanego zdechłego psa. Bez namysłu wchodzi na komisariat i krzyczy do siedzących policjantów:
    - Wy tu sobie bezczynnie siedzicie, a na drodze leży zdechły pies!
    Jeden z policjantów na to:
    - Hehe.. ja to myślałem, że wy jesteście od pogrzebów.
    Wszyscy się śmieją, a ksiądz na to:
    - Przyszedłem powiadomić najbliższą rodzinę.

  • Mąż wraca wcześniej z delegacji

    Zamiast we wtorek mąż wraca w poniedziałek z delegacji. Wchodzi do sypialni i widzi rozebraną żonę w łóżku i stojącego obok łóżka gołego, uśmiechniętego faceta w czapce narciarskiej na głowie.
    - Z Tobą policzę się później - zwraca się do małżonki.
    Potem podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta:
    - A ty kto jesteś?
    Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada:
    - Jestem totalnie poj*anym kretynem.
    - Dlaczego? - pyta mąż.
    - Bo wczoraj na targu zapłaciłem ruskiemu 450 złotych za czapkę niewidkę.

  • Praca w urzędzie

    Siódma rano, żona serwuje urzędnikowi zestaw: śniadanie i gazetka. Konsumują śniadanie, on czyta gazetkę, nikt się nie odzywa. Trzy godziny później on nadal siedzi za stołem, czyta gazetkę, to się zdrzemnie, to się zbudzi, smętnie spojrzy za okno... W końcu żona pyta:
    - Kochanie, a ty dzisiaj nie musisz iść do biura?
    Urzędnik zrywa się jak oparzony:
    - O cholera! Myślałem, że już od dawna tam jestem...

  • Facet kupił fajny, duży telewizor i przyniósł go do domu

    Facet kupił fajny, duży telewizor i przyniósł go do domu, żona patrzy na pudło ze sporą ilością jakiś znaczków informacyjnych. Zaciekawiona pyta:
    - Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
    - To znaczy, że zakup trzeba opić.

  • Ptak

    Czemu ptaki siadają na czubku drzewa?
    - Bo wyżej nie mogą.

  • Spotykają się dwa korniki

    Spotykają się dwa korniki:
    - Kopę lat! Zapraszam cię na obiad.
    - A co będzie?
    - Szwedzki stół.

  • Pewien człowiek spowiada się następująco

    Pewien człowiek spowiada się następująco:
    - Dużo przeklinałem, ale też dużo się modliłem - to się wyrównuje. Dużo piłem, ale dużo pościłem - też się wyrównuje. Dużo kradłem, ale dużo rozdałem ludziom - znowu się wyrównuje.
    W tym momencie spowiednik stracił cierpliwość i krzyknął:
    - Pan Bóg cię stworzył, a diabeł zabierze do piekła- to też się wyrównuje!

  • Poseł, jadąc samochodem, potrącił dwóch pieszych na przejściu

    Poseł, jadąc samochodem, potrącił dwóch pieszych na przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta:
    - Co z tym zrobimy?
    Prokurator po chwili odpowiada:
    - Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę, może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki, 8 lat za próbę ucieczki z miejsca wypadku.

Polub nas na Facebooku