Losowe suchary

  • Dwie blondynki i policja

    Jadą dwie blondynki samochodem. Zatrzymuje je policja:
    - Dowody proszę!
    - Ale panie władzo, my nie umiemy pływać.

  • W jednych gaciach

    Dlaczego ciągle chodzisz w jednych gaciach?!
    - Bo w dwóch jest mi za gorąco...

  • Amerykanie wylądowali na Marsie

    Amerykanie wylądowali na Marsie.
    Nagle podbiega do statku grupka zielonych ludzików i zaspawała im wyjście.
    Amerykanie męczą się i męczą, aż w końcu po 2 godzinach otwierają drzwi, wychodzą, a kosmici tarzają się na ziemi ze śmiechu i mówią:
    - Polacy otwarli drzwi w piętnaście minut!!
    - Polacy? To Polacy tu byli?
    - No tak. I nawet dostaliśmy prezenty!
    - Prezenty? Jakie?
    - Jakiś wpie*dol, ale każdy dostał!

  • Tytuł honorowy

    Jaki tytuł honorowy nosi spec od arkuszy kalkulacyjnych?
    - Ekscelencja!

  • Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu

    Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:
    - Co porabiasz ślicznotko?
    Ona patrzy mu głęboko w oczy i odpowiada:
    - Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać, kogo się da i gdzie się da, od kiedy skończyłam naukę, nie robię nic innego.
    Na to on:
    - No proszę, coś podobnego! Ja tez jestem prawnikiem. A pani mecenas, to w której kancelarii pracuje?

  • Kiedy na urlop?

    - Siemka, ziomek. Co tam? Kiedy na urlop?
    - E tam, daj spokój. Zawsze się ciebie słuchałem w kwestiach wyjazdowych i co? Trzy lata temu poradziłeś mi pojechać do Turcji - Brygida w ciąży. Dwa lata temu doradziłeś jechać do Egiptu - żona w ciąży. Rok temu mówisz: Kanary - Brydzia zaciążyła!
    - I co zdecydowałeś w tym roku?
    - Będzie inaczej - Brygida jedzie ze mną!

  • Serek za burtą

    Jak nazywa się ser, który wypadnie za burtę?
    - Serek topiony.

  • Rozmowa dwóch przyjaciółek

    Rozmowa dwóch przyjaciółek:
    - Spotkałam Ankę i chwaliła się, że w dziesiątą rocznicę ślubu zmieściła się bez problemu w swoją suknię ślubną.
    - Tak, tylko zapomniała dodać, ze wychodziła za mąż w siódmym miesiącu ciąży...

  • Rdza do rdzy

    Co mówi rdza do rdzy?
    - Poloneza czas zacząć.

  • Halo?

    - Halo? Szpital psychiatryczny?
    - Tak. Słucham?
    - Samochód mi ukradli i szukam złodzieja.
    - Ale dlaczego pan do nas dzwoni? Niech pan to zgłosi na policję.
    - Nie, nie. Wiem, co robię. Widzi pan, to była Multipla, rocznik 1996.

Polub nas na Facebooku