Losowe suchary

  • Łysa opowieść

    Niemowa opowiedział głuchemu, że ślepy widział jak szczerbaty odgryzał włosy łysemu :)

  • Tylko raz

    - Kochanie...
    - Nie!
    - Ale raz...
    - NIE!
    - Ale tylko raziczek...
    - Nie. Do ślubu NIE!
    - Ale tylko ten jeden raz
    - No dobra, ale nikomu nie mów...
    - E, to już nie trzeba...

  • Wraca żona z wystawy kotów i wzdycha

    Wraca żona z wystawy kotów i wzdycha:
    - Jakie tam piękności... Oczywiście, naszego sierściucha kocham, ale on w porównaniu do nich to zwykły szaraczek...
    - Jak ja cię rozumiem... - westchnął mąż i wrócił do oglądania konkursu Miss World.

  • Co jest gorsze: gdy żona nie umie gotować czy gdy nie lubi goto

    Co jest gorsze: gdy żona nie umie gotować czy gdy nie lubi gotować?

    - Gdy lubi, ale nie umie.

  • Rozmawiają dwie przyjaciółki

    Rozmawiają dwie przyjaciółki:
    - Wiesz, mój Romek prawie mi się wczoraj oświadczył
    - Jak to prawie?
    - No tak na 50%
    - Czemu na 50 %?
    - Zapytał: Wyjdziesz?

  • Facet w towarzystwie ubezpieczeniowym

    Facet w towarzystwie ubezpieczeniowym:
    - Dzień dobry, właśnie kupiłem Multiplę. Można się u was ubezpieczyć?
    - Niestety, nie. My od głupoty nie ubezpieczamy...

  • Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synk

    Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
    - Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
    Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
    - Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
    Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
    - Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
    Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:
    - Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień...
    - Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!

  • Spotkało się dwóch kumpli

    Spotkało się dwóch kumpli. Jeden miał najnowsze BMW a drugi malucha. Postanowili, że zamienią się autami i pojadą na autostradę. Po kilku godzinach spotkali się, ponownie ale już na jednej sali w szpitalu. Ten od BMW pyta "Stary co się stało?"
    - To proste, wsiadłem w Twoje BMW, rzuciłem 1,2,3,4,5, rozpędziłem się do 250/h i wypadłem z zakrętu, ale powiedz lepiej jak Ty to zrobiłeś.
    - Wsiadłem do Twojego malucha, wrzuciłem 1,2,3,4, po czym wysiadłem, żeby sprawdzić czy to w ogóle jedzie.

  • Jak często spożywa pan alkohol?

    - Jak często spożywa pan alkohol?
    - Więcej niż raz w tygodniu.
    - A konkretnie?
    - Siedem.

  • Skacząca Anka

    Jak nazywa się Anka, która skacze?
    - Skakanka.

Polub nas na Facebooku