Losowe suchary

  • Śmieszny dowcip

    Kolega opowiedział koledze w ciul śmieszny dowcip, że aż koleś pękł ze śmiechu. Wsadzili go do aresztu no i oskarżyli o zabójstwo. Na rozprawie sędzia kazał facetowi opowiedzieć ten dowcip, żeby ocenić, czy to możliwe, że kogoś zabije, czy po prostu to tylko wymówka. Oskarżony przestraszony, że pozabija jeszcze sędziów nie zgodził się. Sędzia wyznaczył więc komisje, która ów dowcip wysłucha i oceni. Zasiedli w niej prokurator, świadek i policjant. Gość opowiedział im kawał, a prokurator i świadek pękli. Sędzia uniewinnił gościa, no bo faktycznie to nie zabójstwo, tylko taki śmieszny kawał.
    Po miesiącu w gazecie ukazał się artykuł, że na skrzyżowaniu niespodziewanie pękł policjant.

  • Uczeń pyta nauczyciela podczas lekcji

    Kazio pyta nauczyciela:
    - Zna pan jakieś kawały?
    - Tak: "Kazio zda w tym roku".

  • Przychodzi kucharz do lekarza i mówi

    Przychodzi kucharz do lekarza i mówi:
    - Panie doktorze, ostatnio zauważyłem, że nie słyszę na jedno ucho.
    - A na drugie?
    - Kotlet schabowy, frytki i sałatka z ogórków.

  • Gdzie mechanik samochodowy zaprasza swoją dziewczynę?

    Gdzie mechanik samochodowy zaprasza swoją dziewczynę?

    - Na kolację przy świecach.

  • Matka Kim Kardashian do córki

    Matka Kim Kardashian do córki.
    - Kim będziesz w przyszłości?
    - No będę.

  • Facet i prostytutka

    Facet podjeżdża do prostytutki w wiadomo jakim celu. Pyta się jej:
    - Ile za numerek?
    - A ile masz?
    - 20 zł.
    - Za mało.
    - Dam jeszcze telefon.
    Prostytutka po krótkim namyśle zgadza się. Po skończonym numerku klient daje jej 20 zł.
    - A telefon? - pyta się prostytutka.
    - Pisz: 503...

  • Rozmowa dwóch ślepych koni

    Rozmawiają dwa ślepe konie:
    - Słuchaj, podobno jutro są jakieś zawody. Startujemy?
    - Nie widzę przeszkód.

  • Jasiu wraca po szkole do domu

    Jasiu wraca po szkole do domu. Mama pyta:
    - Jasiu i jak tam w szkole?
    - Dobrze, mamo
    - A jak tam religia?
    - No, pani nam opowiadała jak Mojżesz wyprowadzał lud wybrany z ziemi egipskiej.
    - To powiedz, jak to było.
    - Więc tak szli, szli, szli i doszli do Morza Czerwonego, Mojżesz wyciągnął telefon komórkowy, zadzwonił po ekipę budowlaną, ekipa wybudowała most, przeszli na drogą stronę i poszli dalej.
    - Jasiu! Pani wam to powiedziała?!
    - Mamo, jakbym powiedział to tak, jak pani opowiadała to nigdy byś w to nie uwierzyła.

  • Na przystanku siedzą dwaj mężczyźni

    Na przystanku siedzą dwaj mężczyźni. Nagle podjeżdża samochodem obcokrajowiec. I pyta się o coś po angielsku, po niemiecku, francusku i hiszpańsku. Jeden mężczyzna do drugiego:
    - Marek, trzeba było się uczyć języków obcych to byś się dogadał.
    - No i po co. On zna 4 języki i co? Dogadał się?

  • Co za czasy

    - Co za czasy. To jest chłopak czy dziewczyna?
    - To moja córka.
    - Przepraszam, nie wiedziałem, że jest pan jej ojcem.
    - Jestem jej matką.

Polub nas na Facebooku