Losowe suchary

  • Łódź

    Jaki ser jedzą na łodzi podwodnej?
    Topiony

  • Mąż wraca z polowania

    Mąż telefonuje z polowania do domu:
    - Kochanie, będę za dwie godziny w domu.
    - A jak tam łowy?
    - Przez miesiąc nie będziemy kupować mięsa.
    - A co upolowałeś? Jelenia?
    - Nie.
    - Dzika?
    - Nie. Przepiłem całą pensję...

  • W teatrze

    W teatrze:
    - Dzień dobry, jestem aktorem. Czy nie znalazłaby się dla mnie jakaś rola?
    - Jest jedna. Trupa.
    - OK. Dużo tekstu do opanowania?

  • Dziewczyna przedstawia rodzicom swojego narzeczonego

    Dziewczyna przedstawia rodzicom swojego narzeczonego. Ojciec, tradycyjnie, bierze chłopaka na bok i zaczyna rozmowę:
    - A więc, czym się zajmujesz chłopcze?
    - Jestem artystą, maluję obrazy.
    - Czy będziesz w stanie utrzymać z tego siebie i moją córkę?
    - Z Bożą pomocą dam radę.
    - A co z dziećmi? Gdy pojawią się dzieci, czy dalej zamierzasz malować obrazy?
    - Tak, z Bożą pomocą dam radę utrzymać z tego i dzieci.
    Po skończonej rozmowie córka podchodzi do ojca i pyta:
    - I jak? Co myślisz o moim narzeczonym?
    - Mam mieszane uczucia. Z jednej strony mi się nie podoba. Nie podoba mi się to co robi, nie podoba mi się jego podejście do życia. Z drugiej strony jednak, to miłe, że nazywa mnie Bogiem.

  • Jesteś jak wakacje

    - Jesteś jak wakacje.
    - Taka gorąca?
    - Nie, bez szkoły.

  • Przychodzi facet do baru

    Piątek wieczór. Przychodzi facet do baru:
    - Co podać?
    - 3 piwa. Wszystkie jednocześnie.
    - Jednocześnie? O co chodzi, chcesz się szybciej upić, zaimponować komuś?
    - Nie, to tradycja. Kiedyś razem z moimi braćmi chodziliśmy razem do baru na piwo w każdy piątkowy wieczór, a teraz, kiedy się przeprowadziłem, podtrzymuję tradycję i wypijam piwa za nich.
    Mija tydzień, do baru wchodzi ten sam gość:
    - Co podać?
    - 3 piwa. Wszystkie jednocześnie.
    - Pamiętam cię, to ty pijesz za swoich braci.
    - Dokładnie tak, trzeba podtrzymać tradycję.
    Mija kolejny tydzień, do baru wchodzi ten sam gość, barman go rozpoznaje:
    - 3 piwa, standardowo?
    - Nie nie, dziś niestety tylko 2.
    - Coś się stało? Czy któryś z twoich braci umarł?
    - Co? .. aa nie, nie. Po prostu rzuciłem picie.

  • Tato przeczytać ci horoskop?

    - Tato przeczytać ci horoskop?
    - Nie, dzięki. Nie wierzę w horoskopy
    - Ale dlaczego?
    - Widzisz synu my skorpiony jesteśmy z natury bardzo nieufne.

  • Po co w Punto podgrzewana tyla szyba?

    Po co w Punto podgrzewana tyla szyba?
    - Żeby podczas pchania nie marzły ręce.

  • Ksiądz odprawia ostatnią mszę

    Tonie okręt. Przerażeni pasażerowie proszą księdza aby odprawił mszę.
    - Nie moje dzieci już nie zdążę...
    - Księże, to chociaż tę najważniejszą część...
    - No chyba że tak - Zgodził się ksiądz, zdjął kapelusz i rozpoczął zbieranie ofiary.

  • Wraca żona po miesiącu z sanatorium

    Wraca żona po miesiącu z sanatorium wchodzi do domu a tam syn przy nowiutkim komputerze.
    - Skąd miałeś pieniądze na komputer?!
    - Ze zmywania.
    - Jak to ze zmywania?
    - Tata dawał mi po 100 złotych, gdy chciał, żebym się zmył z chaty.

Polub nas na Facebooku