Losowe suchary

  • Właśnie wróciłem z wędkowania

    - Właśnie wróciłem z wędkowania.
    - Co złapałeś?
    - Żonę z kochankiem.

  • Wykład z zoologii

    Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie, w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę:
    - Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie.
    Z pierwszych rzędów unosi się ręka:
    - Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?
    Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
    - Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
    - Oczywiście że z wieloma!
    Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
    - Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?

  • Jak łatwo stracić na wadze?

    - Jak łatwo stracić na wadze?
    - Kupić wagę za sto złotych, a sprzedać za pięćdziesiąt

  • Spotyka się blondynka z brunetką

    Spotyka się blondynka z brunetką i mówi do niej:
    - Wiesz, kupiłam sobie ładną spódniczkę na F.
    - Fioletową? - pyta brunetka.
    - Nie.
    - Figową?
    - Nie.
    - Poddaję się... - stwierdza brunetka - No, jaką?
    - F kratkę.

  • Zięć widząc teściową w drzwiach...

    Zięć widząc teściową w drzwiach pyta:
    - Mamusia to na długo przyjechała?
    - Na tak długo jak tylko chcecie - odpowiada teściowa.
    -To mamusia się nawet herbaty nie napije?

  • Zrzuciłem 2 kilogramy!

    Mówi mąż do żony:
    - Żono, zrzuciłem 2 kilogramy!
    A żona na to:
    - Nie zapomnij spuścić wody.

  • Prawdziwy informatyk kładzie się spać o 1:28

    Prawdziwy informatyk kładzie się spać o 1:28. Czasem o 2:56. W skrajnym przypadku o 5:12. A wstaje o 10:24. W skrajnym przypadku o 20:48.

  • Suche i twarde

    Co to jest?
    - Jak się wkłada jest suche i twarde, a jak wyciąga mokre i miękkie?
    - Guma do żucia.

  • Nauczycielka pierwszej klasy miała kłopot z jednym z uczniów

    Nauczycielka pierwszej klasy miała kłopot z jednym z uczniów
    Był bardzo rozkojarzony.
    Zapytała: - Co z tobą chłopcze?
    Chłopiec odpowiedział: - Jestem zbyt mądry dla pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej, a ja jestem od niej mądrzejszy.
    Tego już było za dużo. Zabrała chłopca do dyrektora szkoły i naświetliła sytuację. Dyrektor pomyślał i powiedział do chłopca:
    - Przeprowadzę test. Jeżeli nie będziesz w stanie udzielić odpowiedzi na któreś pytanie to wrócisz z powrotem do pierwszej klasy i będziesz się zachowywał spokojnie. Chłopiec się zgodził.
    - Ile będzie 3 x 3?
    - 9
    - Ile będzie 6 x 6?
    - 36
    I tak było z każdym pytaniem, na które zdaniem dyrektora uczeń klasy trzeciej powinien znać odpowiedź. Więc dyrektor zwrócił się do nauczycielki i powiedział:
    - Myślę, że chłopiec może przejść do trzeciej klasy.
    Jednak nauczycielka powiedziała:
    - Ja też mam swoje pytania. Co ma krowa w ilości 4, a ja tylko 2?
    Chłopczyk pomyślał i odpowiedział:
    - Nogi.
    - A co masz w swoich spodniach, czego nie ma w moich?
    - Kieszenie.
    - Co robi mężczyzna - stojąc, kobieta - siedząc, a pies - na trzech łapach?
    W tym momencie oczy dyrektora zrobiły się okrągłe, lecz zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, chłopak odpowiedział:
    - Podaje rękę.
    - Jakie słowo w języku angielskim zaczyna się na F a kończy się na K i oznacza zagrzanie i zdenerwowanie?
    - Firetruck (wóz strażacki).
    - Jakie słowo zaczyna się na F i kończy na K? Jeżeli tego nie ma, musisz pracować rękami?
    - Fork (widelec).
    - To mają wszyscy mężczyźni, jedni dłuższe, inni krótsze. Po ślubie udzielają to swojej żonie?
    - Nazwisko.
    - Który narząd nie ma kości, ma mięśnie i naczynia krwionośne.
    Czasami bywa twardy, pulsuje i odpowiada za miłość?
    - Serce.
    Dyrektor odsapnął z ulgą i rzekł do nauczycielki:
    - Wyślij go kur...a do Harvardu! Na ostatnie 7 pytań sam odpowiedziałem nieprawidłowo.

  • W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną

    W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną. Żona do męża widząc "stringi":
    - Kochanie, może kupiłbyś mi taką bieliznę?
    - Ależ skąd! Dupę masz jak kombajn i nie będzie to ładnie wyglądać!
    Wieczorem leżą razem w łóżku i mąż delikatnie sugeruje żonie, o co mu chodzi:
    - Może się troszkę popieścimy? No wiesz...?
    Żona:
    - Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!

Polub nas na Facebooku