Losowe suchary

  • Kochanie, przecież prosiłem, żebyś uprasowała mój garnitur

    - Kochanie, przecież prosiłem, żebyś uprasowała mój garnitur.
    - No przecież uprasowałam!
    - Nie chrzań, sto złotych jak było w wewnętrznej kieszeni, tak i jest..

  • Przemek pyta nauczycielki

    Przemek pyta nauczycielki:
    - Wie pani jak mówią na mnie na osiedlu?
    - Nie, a jak?
    - Przemek.

  • Najniebezpieczniejszy pocisk na świecie

    Jaki jest najniebezpieczniejszy pocisk na świecie?
    - Kobieta: wpada w oko, rani serce, szarpie nerwy, dziurawi kieszeń i wychodzi bokiem.

  • Egzamin wstępny na studia

    Egzamin wstępny na studia:
    - Proszę powiedzieć, dlaczego silnik elektryczny się obraca? - pyta egzaminator.
    - Bo jest elektryczność.
    - I to ma być odpowiedź? Dlaczego, w takim razie, żelazko się nie obraca? Tez jest elektryczne!
    - A bo ono nie jest okrągłe.
    - No, a kuchenka elektryczna? Okrągła przecież, czemu się nie obraca?
    - To z powodu tarcia - nóżki przeszkadzają.
    - Dobrze... A żarówka? Okrągła! Gładka! Bez nóżek! Czemu żarówka się nie obraca?
    - Obraca się, jak najbardziej!
    - ?!
    - Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan!
    - Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja nią obracam, nie ona sama!
    - Widzi pan... Samo z siebie nic się nie obraca! Taki silnik elektryczny, na przykład, potrzebuje do tego elektryczności.

  • Dlaczego kakao pisze się przez k, czasami przez c a przeważnie

    Dlaczego kakao pisze się przez k, czasami przez c a przeważnie przez p?
    Wyraz kakao - pierwsza litera k
    Wyraz czasami - pierwsza litera c
    Wyraz przeważnie - pierwsza litera p.

  • Jasiu prosi mamę

    Jasiu prosi mamę:
    - Mamusiu, kup mi rower.
    - Nie, synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym byłeś niegrzeczny i nie zasłużyłeś.
    - Mamusiu, to pobaw się chociaż ze mną.
    - No, pobawić się możemy. A w co chciałbyś się bawić, Jasiu? - pyta mama.
    - Pobawmy się w mamusię i tatusia. Idź do sypialni i czekaj na mnie.
    Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżku. Wchodzi Jasiu z rękami złożonymi z tyłu, chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi:
    - Wstawaj, stara, idziemy małemu rower kupić.

  • Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym...

    Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
    Ordynator odpowiedział:
    - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
    - Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
    - Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

  • W jaki sposób płynie elektryk?

    W jaki sposób płynie elektryk?
    - Pod prąd.

  • Wysoki sądzie!

    - Wysoki sądzie! Błagam o rozwód z moim mężem!
    - A dlaczego?
    - Każdego dnia pije, nie pracuje.... I mnie bije!
    - To czemu pani wyszła za niego za mąż?
    - Durna byłam!
    - A on panią, taką durną, jednak sobie za żonę wziął...

  • Babcia pyta swojego wnuka, dresa

    Babcia pyta swojego wnuka, dresa:
    - Wnusiu, a co znaczy ten skrót JP na twojej bluzie?
    - Jezus Panem, babciu.
    - A skrót CHWDP w Twoim komputerze?
    - Chrystus Wam Da Pokój.
    - Wnusiu, to wspaniale, że propagujesz chrześcijańskie wartości. Będą z ciebie ludzie!

Polub nas na Facebooku