Losowe suchary

  • Lekcja

    Pierwsza lekcja, nauczycielka pyta Jasia:
    - Jak masz na nazwisko?
    - Moje nazwisko symbolizuje to,
    co pani codziennie wkłada do buzi.
    - Nie drażnij mnie Ch*jowski!
    - Łyżkiewicz...

  • Lejący żul

    Żul leje w parku pod drzewo. Przechodzi "paniusia":
    - Co za bydlę!
    A żul:
    - Spokojnie, trzymam go!

  • Supermarket

    Supermarket. 6-letni Jaś patrzy łakomym wzrokiem w lodówkę z lodami:
    - Mamo, mogę loda?
    - Nie.
    - Mamoooooooo!
    - Powiedziałam coś! Nie! - matka pozostaje nieugięta.
    Oczy Jasia kierują się na ojca. Ojciec na to zbolałym głosem:
    - Jak mama mówi, że loda nie będzie, to uwierz mi, wie co mówi.

  • Alkohol podczas picia nie dodaje, ani nie zabiera rozumu

    Alkohol podczas picia nie dodaje, ani nie zabiera rozumu.
    On tylko sprawdza, czy go posiadasz.

  • Chłopak poszedł na długi spacer z dziewczyną

    Chłopak poznał się z dziewczyną. Długo spacerowali, zwiedzali różne miejsca. W końcu chłopak mówi:
    - Może pójdziemy do mnie do domu?
    - Po co?
    - Cóż, poczytamy książki, posłuchamy muzyki...
    - A co, bez tego ci nie stanie?!

  • Malutka krótkofalówka

    Jak się nazywa malutka krótkofalówka?
    - Mikrofalówka.

  • Dzieci i choinka

    Matka odbiera dziecko z przedszkola. Jest całe podrapane.
    - Co się stało - pyta matka.
    - Było za mało dzieci.
    - Jak to? - zdziwiła się matka.
    - No bo pani kazała złapać się za ręce i tańczyć wokół choinki.

  • Mądra a sprytna żona

    Mądra żona zawsze puści męża na ryby.
    A sprytna - razem z dziećmi!

  • Idzie miś i zajączek na imprezę

    Idzie miś i zajączek na imprezę. Zajączek mówi do misia:
    - Słuchaj, ile razy jesteśmy na imprezie i ty się nawalisz to potem mnie bijesz. Obiecaj że dzisiaj nie będziesz.
    Miś: - Ok, nie ma sprawy.
    Rano zając budzi się cały posiniaczony, we krwi i bez dwóch zębów. Wkurzony biegnie do misia i mówi:
    - Ku*wa! Obiecałeś że nie będziesz mnie bić!
    A miś na to:
    - Słuchaj zając, poszliśmy na imprezę, ty się nawaliłeś i zacząłeś szaleć, najpierw zacząłeś mnie bluzgać że jestem grubym cieciem i debilem.
    Już miałem ci zajebać ale myślę ok obiecałem... Potem zacząłeś jechać moją dziewczynę, że to ku*wa i pruje się z każdym w całym lesie. Ledwo co wytrzymałem, ale ok myślę jesteś nawalony i w ogóle... Potem doczepiłeś się do mojej matki...
    Ledwo co mnie ludzie utrzymali, ale nic ci nie zrobiłem...
    Ale jak wróciliśmy do domu a ty nasrałeś mi do łóżka, włożyłeś w to gówno 3 kredki i powiedziałeś:
    - Jeżyk śpi dzisiaj z nami - to nie wytrzymałem.

  • Leon, patrz, gwiazda spada!

    - Leon, patrz, gwiazda spada! Szybko... Życzenie!
    - Chciałbym zamiast pępka mieć wejście mini-usb, żebym mógł podłączać sobie telefon.
    - Debilem jesteś?!
    - Czemu?
    - Nie wolno mówić życzenia na głos!

Polub nas na Facebooku