Losowe suchary

  • 80% społeczeństwa uważa...

    80% społeczeństwa uważa, że najtrudniejsze w pracy bez względu na to co się robi, jest dotarcie do niej rano.

  • Co mówią dwa węże do siebie?

    Co mówią dwa węże do siebie?
    - Gadu Gadu.

  • Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć butki

    Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
    - No, weszły!
    Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
    - Ale mam buciki odwrotnie...
    Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
    Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
    - Ale to nie moje buciki....
    Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
    Na to dziecko :
    -...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
    Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
    - No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
    - W bucikach!

  • Zięć i teściowa

    Siedzi zięć z teściową na dachu i patrzą w niebo. W pewnym momencie dostrzegają spadającą gwiazdę. Zięć pomyślał życzenie. Teściowa nie zdążyła.

  • Kabel

    Jeśli drogę przebiegnie ci czarna babcia, czarna wnuczka, czarny Mruczek, czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska, czarny bociek, czarna żabka, a na ostatku kawka, też czarna, to znaczy, że dziadek zamiast rzepki wyciągnął kabel wysokiego napięcia

  • Franek. Mam tego doś

    - Franek. Mam tego dość. Jesteś bez przerwy pijany. Chcę rozwodu!
    - Boże! Ożeniłem się?

  • Teściowa

    Rozmawiają dwaj mężczyźni:
    - Na co umarła twoja teściowa?
    - Zatruła się grzybami.
    - To dlaczego miała wszystkie zęby powybijane?
    - Bo skubana żreć nie chciała!!!

  • A gdzie kompot?

    Rodzice i ich dziecko niemowa jedzą obiad.
    Nagle dziecko mówi:
    - A gdzie kompot?
    Na to zdezorientowana matka:
    - Synku! Przez całe życie nic nie powiedziałeś, czemu?!
    - Bo zawsze był kompot.

  • Dom nam się pali

    Jasiu wieczorem biegnie do taty i mówi:
    - Tato, tato dom nam się pali!
    - Synku uciekaj szybko z domu, tylko cicho, żebyś matki nie obudził.

  • Piątkowy wieczór

    - Halo?
    - Siema. Jest piątkowy wieczór. Chodź wyjdziemy na miasto, poznamy jakieś babeczki?
    - Niestety w naszym wypadku to niemożliwe.
    - Że niby co? Ja nic nie poderwę?
    - Nie o to chodzi. Mieszkamy w Bydgoszczu.

Polub nas na Facebooku