Losowe suchary

  • Nauczycielka pyta Zdzisia, Krzysia i Jasia

    Nauczycielka pyta Zdzisia:
    - Odrobiłeś zadanie domowe?
    - Nie, bo mamusia zachorowała i musiałem sam wszystko w domu robić.
    - Siadaj, jedynka! A ty, Krzysiu, zrobiłeś zadanie?
    - Ja, proszę pani, musiałem pomagać ojcu w polu!
    - Siadaj, jedynka! A ty, Jasiu, zrobiłeś zadanie?
    - Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać.
    - Ty mnie tutaj bratem nie strasz! Siadaj, czwóra.

  • Pijak wraca do domu

    Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...
    - Gdzie byłeś? - pyta żona.
    - Na... czynie.
    - Na jakim czynie?
    - Naczynie, będę rzygał.

  • Teściowa do synowej

    Teściowa do synowej:
    - I jak mój Mareczek?
    - Chleje, łazi na baby, bije mnie!
    - To dobrze, byle nie chorował.

  • Radio ZET

    Jedzie koleś autem i usłyszał w radio, że jak wyśle sms'a i do niego oddzwonią to będzie mógł zadedykować komuś piosenkę. Tak też typ zrobił.
    Po 5 minutach, telefon dzwoni i prowadzący zaczyna gadkę:
    - Witam, tu radio Zet!
    - Dzień dobry.
    - Jak masz na imię?!
    - Wiesław.
    - Wiesławie, czy wysłałeś do nas sms'a?!
    - Tak, tak wysłałem.
    - Właśnie! W sms-ie przeczytaliśmy, że chcesz zadedykować piosenkę żonie na waszą 10 rocznicę ślubu! To wspaniale! Jaka to będzie piosenka?
    - Firma: "Przeciw kurestwu i upadkowi zasad".

  • U psychiatry

    U psychiatry:
    - Domyślam się, że nienawidzi pan swojego życia, każda chwila w domu trwa wieczność i z utęsknieniem oczekuje pan śmierci?
    - Tak, dokładnie tak jest. Skąd pan wie to wszystko, doktorze?
    - Cóż, widziałem pana żonę w poczekalni.

  • Moja siostra jeździ samochodem jak piorun

    - Moja siostra jeździ samochodem jak piorun.
    - Tak szybko?
    - Nie tak często wali w drzewa.

  • Wraca żona po miesiącu z sanatorium

    Wraca żona po miesiącu z sanatorium wchodzi do domu a tam syn przy nowiutkim komputerze.
    - Skąd miałeś pieniądze na komputer?!
    - Ze zmywania.
    - Jak to ze zmywania?
    - Tata dawał mi po 100 złotych, gdy chciał, żebym się zmył z chaty.

  • Serek za burtą

    Jak nazywa się ser, który wypadnie za burtę?
    - Serek topiony.

  • Co to jest?

    Co jest długie, kolorowe i sra po kątach?
    Pielgrzymka do Częstochowy.

  • Pasażerowie czekają na start samolotu, ale odlot się opóźnia

    Pasażerowie czekają na start samolotu, ale odlot się opóźnia. Czekają, czekają, aż po 2 godzinach widzą pilotów. Pierwszy idzie, pomagając sobie białą laską, drugi jest prowadzony przez psa.
    Piloci wchodzą, samolot rusza, kołuje po pasie, do końca pasa zostaje 500 metrów, 300, 100, a pasażerowie zdenerwowani zaczynają krzyczeć. W ostatniej chwili samolot podrywa się i zaczyna lecieć.
    W kabinie pilotów jeden mówi do drugiego:
    - Jak kiedyś nie krzykną to się rozpie*dolimy...

Polub nas na Facebooku