Młody koksu dostał robotę w sklepie z dewocjonaliami

  • Młody koksu dostał robotę w sklepie z dewocjonaliami. Pierwszą klientką jest babcia moherowa. Upatrzywszy sobie łup pyta się sklepikarza:
    - Drogi młodzieńcze czy możesz podać mi tę piękną statuetkę Maryi?
    - Najpierw kasa potem rzeźba.

Polub nas na Facebooku