Wchodzi facet do sklepu i mówi do sprzedawcy

  • Wchodzi facet do sklepu i mówi do sprzedawcy:
    - Za chwilę przyjdzie tu gość i będzie chciał zapłacić kapslami po piwie. To wariat. Proszę mu sprzedać co chce, a ja potem przyjdę uregulować rachunek.
    Sprzedawca się zgodził, wariat przyszedł, kupił, zapłacił i poszedł. Po jakimś czasie przychodzi pierwszy facet:
    - I jak był wariat?
    - Był, zostawił trochę kapsli.
    - To ja ureguluję rachunek. A ma pan wydać z pokrywy od kotła?

Polub nas na Facebooku