Dziękujemy za oddanie głosu na tego suchara!

Żona wyjechała w delegację

  • Żona wyjechała w delegację. Mąż zaspał. Budzi się. Wszystko w pośpiechu robi. Ubiera syna. Leci z nim do przedszkola. A tu przedszkolanki mówią:
    - Proszę Pana. Ale pana synek nie chodzi do naszego przedszkola.
    Facet zdezorientowany. Lecą do drugiego przedszkola. To samo. W trzecim to samo. W końcu synek mówi:
    - Tato jak zaliczymy jeszcze jedno przedszkole, to ja się w końcu spóźnię do szkoły!

    Ocena: 6.53 Dziękujemy za oddanie głosu na tego suchara!

Polub nas na Facebooku